Forum


  1 2 następna ›

Szpital "wojewódzki" na Dekerta
Zorro

Postów: 3
To skandal jak wygląda tam obsługa pacjenta, znieczulica, chamstwo, brak zainteresowania pacjentem. Boże, do najdrobniejszej "usługi" trzeba czekać po parę godzin. Syf na korytarzach, na salach. Zajrzyjcie do WC w holu głównym, zajrzyjcie do jakiegokolwiek WC (nie wiem jak wygląda WC dla personelu). Ostrzegam, że po otwarciu drzwi ma się odruch wymiotny. Koszmar. Za co my płacimy ciężkie pieniądze? I chcą jeszcze więcej :) Owszem służba zdrowia powinna zarabiać więcej, ale chyba nie powinno to dotyczyć szpitala na Dekerta. To wylęgarnia najgorszego elementu. Jak w takim miejscu ma być sterylnie i czysto? Jak tam się czuć bezpiecznie ? Słyszałem, że na oddziale noworodków pojawiła się sepsa. Obym się mylił, oby to była plotka. Ale wiem to od znajomej która w tym zapomnianym przez Boga miejscu pracuje. Nie dziwi mnie fakt, że ludzie którzy orientują się jako tako w sytuacji leczą się w Poznaniu, Zielonej, Szczecinie. Kto wpadł na pomysł żeby zlikwidować szpital miejski ?!! Najgorsza jest nasza bezsilność w tym zagadnieniu.
 
 
edward-edy1

Postów: 658
Skąd: Gorzów/Centrum
Likwidacja szpitala przy ul.Warszawskiej to idiotyzm i brak poczucia odpowiedzialności za losy pacjentów.Szpital na Warszawskiej powinien być zachowany! Co do Dekerta to z Tobą się zgadzam.Sam miałem tam przygodę, która finał znalazła w Klinice Chirurgii Ręki w Szczecinie.Nieszczęśliwie złamałem palec ręki i udałem się do chirurga właśnie na Dekerta.Tam po odstaniu 3 godzin chirurg wysłał mnie na prześwietlenie ręki piętro wyżej i kazał wrócić zaraz z kliszą.Gdy wróciłem gabinet już był zamknięty, więc z cholernym bólem pojechałem windą na oddział.Tam spotkałem pana chirurga z teczuszką gotowego już do wyjścia do domu.Gdy spytałem sie co ze mną, powiedział, że już przychodnia jest zamknięta i abym unieruchomił palec na szpatułce i wrócił jutro to obejrzy mi rękę. Nie miałem w domu szpatułki więc rękę unieruchomiłem na drewnianej łyżce do mieszania bigosu przewiązując ją bandażem.Rano już inny chirurg w przychodni stwierdził, że trzeba założyć gips co też uczyniono.Po około miesiącu chirurg stwierdził, że jest ręka i palec sprawny i wysłał mnie na zabiegi rehabilitacyjne.No i zaczął się następny horror.Wszystkie przychodnie proponowały mi rehabilitację ale dopiero za miesiąc lub półtora!!!Takie miały terminy. Udało mi się jednak załatwić przez znajomą szybciej i poddałem się rehabilitacji. Nie mniej jednak ręka bolała mnie tak, że zmuszony byłem do brania silnych leków przeciwbólowych(Tramal ).Po 10 zabiegach znowu udałem się do chirurga na Dekerta i poinformowałem o silnym bólu.Ten stwierdził, że tak ma być i dał mi skierowanie na następne zabiegi rehabilitacyjne, tym razem na 15.Rehabilitantka jednak powiedziała mi, że to niemożliwe aby tak mnie bolało i żebym skonsultował się z innym lekarzem.Lekarz rodzinny załatwił mi wizytę u chirurga na ul.Warszawskiej.Tam zrobiono mi prześwietlenie i okazało się, że palec nie jest jeszcze zrośnięty!!!Gdy chirurgowi powiedziałem, że już jestem po 10 zabiegach rehabilitacyjnych na które wysłał mnie chirurg z Dekerta to zdębiał i powiedział-to niemożliwe!powiedział, że w tej chwili nic nie jest w stanie tu zrobić i wystawił mi skierowanie do Poradni Chirurgii Ręki przy Szpitalu Klinicznym w Szczecinie. Jakie tam mają zdanie o gorzowskim szpitalu na Dekerta niech świadczą słowa wypowiedziane przez jednego z chirurgów"...o z Gorzowa?Dekerta?tam produkują kalekich..."Trzeba dodać, że tam przyjmują lekarze o stopniu naukowym doktora lub profesora.Okazało się, że w wyniku nieprawidłowego leczenia nabyłem inne schorzenia ręki jak np.uszkodzenie nerwu.Wstrzyknięto mi blokadę i po szczegółowych badaniach skierowano mnie na zabieg chirurgiczny w Szpitalu Klinicznym na Unii Lubelskiej w Szczecinie. No i taki był finał leczenia przez fachowców przy ul. Dekerta.Całą sprawę z wyjątkiem wątku szczecińskiego opisano w Głosie Gorzowa z dnia 18,19 czerwca 2005r.Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że trafię z głupim palcem aż do Kliniki w Szczecinie!

"Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą; każdy stanowi ułamek kontynentu, części lądu..." [John Donne]
 
 ¤ e-mail 
 
Zorro

Postów: 3
Zastanawia mnie dlaczego te "święte krowy" z Dekerta są bezkarne, dlaczego tak mało słyszy się o wytaczanych procesach tym pseudo lekarzom za utratę zdrowia i życia w niektórych przypadkach. Przecież o takich zaniedbaniach każdy może coś powiedzieć, napisać. Czy z każdą sprawą trzeba latać do telewizji i radia żeby cokolwiek się ruszyło?!! Myślę, że to pacjenci powinni zastrajkować i protestować przeciwko złemu traktowaniu, niefachowości lekarzy, złym diagnozom, olewatorstwu. Nasza służba zdrowia to niestety dno kompletne. Moim zdaniem im prędzej ogłoszą upadłość szpitala na Dekerta tym lepiej dla nas. Przecież i tak jeździmy się leczyć do innych miast. Wstyd i hańba, panie i panowie lekarze! Nic tak dobrze wam nie wychodzi jak stukanie drewniakami i ściemnianie ! Pomyślcie faktycznie o wyjeździe za granicę (ale tam nie darują wam fuszery), może przyjdą na wasze miejsce ludzie którzy znają się na rzeczy, mają powołanie i wiedzą co znaczy być Człowiekiem oraz jak leczyć a nie szkodzić.
 
 
eaglee

Postów: 17
To co opisujecie wyżej to tylko efekt końcowy rozkładu placówki od kilkunastu lat. Zielona Góra z lewicowym Zarządem Województwa nam to w sposób systematyczny, planowy zgotowała - lokując tu odpowiednich nieudaczników i podejmując finansowo-destrukcyjne decyzje. Efekt każdy widzi. Myślę że kiedyś lewica z posłem K. ale i innymi z ZG(na B.) miała taki plan aby doprowadzając do upadku przejąc w prywatne ręce gorzowską służbę zdrowia. Czy te plany się ziszczą ?
 
 
Bacia 1

Postów: 92
Oj cos mi wyglada ze juz do tego niedaleko.Zeby sie tylko nie sprawdzilo.
 
 
co zlego to nie ja...

Postów: 78
Oj cos mi wyglada ze nie masz o czym za bardzo pisac, probujesz cos tam naskrobac ale Twoje wypociny nieczego nie przekzuja....
 
 
Zorro

Postów: 3
Moje wypociny nic specjalnego nie mają przekazać. Piszę o tym co każdy może zobaczyć na własne oczy i odczuć na własnej skórze. Przede wszystkim piszę o tym co mnie denerwuje. Tytuł forum mówi sam za siebie.
 
 
denisek80

Postów: 37
Skąd: Gorzów Wlkp.
zrównac z ziemia i zbudowac osiedle - tylko do tego ten burdel sie nadaje, nic nie robia a pieniadze chca brac!!!!

Strajkowac sie zachciało-nieroby!!!!
 
 
Henryk_19

Postów: 1
Edy popieram Cię! W końcu coś powinno się zrobić . Jeśli nie ma komu nas leczyć
to po co oni tu są.Zwolnić dosłownie wszystkich.Do Szczecina z palcem to paranoja.Czy nasi lekarze nie potrafią tak banalnego zabiegu wykonać ?
 
 
monika79

Postów: 1
piszę odnośnie ginekologi i intensywnej terapi noworotka...16.05.2008 urodziłam blizniaki jedno z nich trafiło do Zielonej góry i dzięki bogu że tak się stało synek który pozostał w gorzowie powiększył grono aniołków...Gorzów stara się o 3 specjalizację...oby nigdy jej nie dostali!!!chcę ostrzec inne mamy oby nie pozostawiali swoich dzieci w tym szpitalu jeżeli mają inna mozliwość.brak słów żeby opisać co przeszliśmy w tym szpitalu...proszę piszcie jezeli tez przezyliście koszmar tego szpitala a razem mozemy więcej,mi to juz nie pomoze ale moze innym dzieciom...
 
 
wiedzminowa

Postów: 1
tak.....masakra.....miałam takiego pecha że tam trafiłam z zatruciem......nieistotne....krzyczałam z bólu i leżałam bez bielizny gdzie każdy wchodził kto chciał ale mojego facia nie chcieli wpuścić, lekarz mnie nawet nie zbadał,czułam się jak w chlewieeee...masakra, traumatyczne i upadlające moją godność...uciekłam płacząc
 
 
aniatek1982

Postów: 181
Skąd: Gorzów Wlkp
Tak ten szpital to jedna wielka tragedia!!!!! Obsługa nigdy nic nie wie i rzadko co robi!A już najgorszy to "pododdział" ( bo trudno to nazwac oddziałem) chirurgi!! Część tego oddziału jest na oddziale okulistycznym to nienormalne!!! Nie ma na nim żadnej opieki!!!Tam leżą naprawdę potrzebujący ludzie po różnych zabiegach czy badaniach...Jak już łaskawie dadzą kaczkę to zabiorą dopiero po godz. jak sie człowiekowi w tyłek wbiję!!! Mało tego, tam nikt nic nie wie!!Znieczulenia brakuje, a wyniki trzeba odbierac jeszcze na innym oddziale bo na laryngologii....ISTNY BURDEL!a jaki przy tym syf!!! Tak być NIE MOŻE!!!!!
 
 
facet40

Postów: 2
Zastanawiam się czemu wszyscy tak generalizują. czy tam na prawde nie ma jednego dobrego lekarza? czy pielęgniarki? uważam ze to co was spotkało to są wyjątkowe przypadki. ja mam wrecz przeciwnie, dobre zdanie o ludziach, którzy tam pracują, miałem kilka razy styczność z personelem i milo to wspominam.
Moja matka tam trafiła z zawałem, z utrata przytomności. nie bede sie rozpisywał co robili a co nie... wiem jedno ze jakby lekarze nie zrobili od razu zabeigu koronarografii to by na pewno zmarła a tak cieszy sie zdrowiem i zjemy ze sobą kolejne sniadanie w świeta. nie wyobrazam sobie jakby miała jechac do zielonej czy szczecina.... bzdura....
wracając do wizyt mojej matki na dekerta to siedziała tam 3 godziny... i bardzo dobrze... bo zrobili jej szerg badań i ustawili leczenie... u naszego kochanego lekarza rodzinnego to na pewno bysmy sie nie doprosli o jekies skierowanie na te badania... a jak juz by dostała do robiła by je z dwa tygodnie...
powiem wam jeszcze poczytajcie sobie o ratownictwie medycznym, segregacji pacjentów czy poszkodowanych.... o strefach(zielona, zółta czy czerwona) to dojdziecie do tego ze czasami lepiej isc do lekarza pierwszego kontaktu niz czekac w strefie zielonej 6 godzin do przyjecia z jakąs sraczką czy wrzodem na d...
zastanawócie sie czasami co piszecie, bo na prawde gro ludzi którzy tam pracuja sa z powołania... (ale też sa tacy jakich wy spotkaliscie)
proponuje jeszcze zobaczyc jak sie zmienił sor. z tego co słyszałem to bedzie oddział zamkniety i nikt tam nie bedzie sie krecił... wiec lezenie w negliżu bedzie przyjemnością... ;)
 
 
edward-edy1

Postów: 658
Skąd: Gorzów/Centrum
Nic nie ujmując szpitalowi na Dekerta ale w porównaniu z innym placówkami tego typu w kraju wypada marnie.
Porównując chociażby dwa oddziały wewnętrzne w szpitalu na Dekerta i szpitala przy ul. Walczaka widać przepaść. Oddział wewnętrzny na ul. Walczaka został przeniesiony ze szpitala przy ul. Warszawskiej. Pracują ci sami lekarze. Odział z dnia na dzień staje się coraz lepszy. Widać zaangażowanie personelu w prowadzone prace. Sale posiadają już swoje łazienki i ubikacje. swoim komfortem i fachowością przerasta taki sam oddział szpitalny na ul. Dekerta.

"Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą; każdy stanowi ułamek kontynentu, części lądu..." [John Donne]
 
 ¤ e-mail 
 
go_bsh

Postów: 1
Wewnętrzny prowdzi Zadrożna, specjalistka, ale niezbyt przyjemna. Jako ordynator przestawia ludzi, ale trzeba przyznać, że skład ma całkiem dobry.

A Dekerta to pomyłka, zaczynając od budynków, które są do rementu genralnego; poprzez strukturę organizacyjną i specjalistów (co polepsza się dzięki Szmitowi, a wcześniej Szumnej), po jakość i kulturę obsługi (niestety nadal zdarza się sporo "lekarzy" i "pięlęgniarek", którzy pacjenta uwarzają za zło konieczne).

Ja ponowie apel - w budynkach przy Warszawskiej zrobić Szpital prawdziwie Miejski!
 
 

  1 2 następna ›

Ostatnio komentowane artykuły
Z miasta
Sport
Kultura
Reportaże, wywiady, publicystyka
[db_query_amount: 15733] [db_query_size: 14.23 kb] [time_generation: 1.329 sek]
  1. Adam Oziewicz
  2. Filip Górecki
  3. Damian Marciniak
  4. Piotr Wiszniewski
  5. Bartłomiej Pluta
  6. Michał Kapuściński