|
|
Zgrupowanie kadry kobiet do lat 16, prowadzonej przez trenera Janusza Wierzbickciego odbyło się w Szczyrku. Młode koszykarki ograniczyły się do treningów i gierek wewnętrznych. –Myślę, że dziewczyny trenowały bardzo ciężko i sumiennie. Pracowaliśmy przede wszystkim nad kontynuacją gry w szybkim ataku. Szlifowaliśmy też skuteczność rzutów, oraz dopracowywaliśmy zgranie dziewczyn. Pojawiały się też elementy pracy nad obroną, pick and rolle. Ta praca nad obroną jest ważna, bo dziewczyny różnie się zachowują w grze obronnej, inaczej się ustawiają. Chcieliśmy to ujednolicić. Zwracaliśmy też uwagę na sytuacje specjalne, jak rozegranie akcji po autach. Turniej nadzieji olimpijskich pokazał brak dokładności i skuteczności w tym elemencie gry. Zdecydowanie jednak najważniejszy jest atak pozycyjny i zgranie. Szkoda że nie udało się rozegrać gier kontrolnych, odwołany został turniej w Żyrardowie z powodów finansowych. – wylicza gorzowski szkoleniowiec.
Polski Związek Koszykówki nie przewidział w najbliższym czasie równie długich zgrupowań przed Mistrzostwami Europy do lat 16, stąd tyle elementów było ćwiczonych w Szczyrku. –Dalszy kalendarz przygotowań jest w fazie przebudowy. Na pewno czekają nas krótkie, kilkudniowe spotkania. PZKosz stara się, żebyśmy mieli jak najwięcej gier sparingowych – kontynuuje J.Wierzbicki.
Czy dla nastolatek reprezentowanie Polski jest zaszczytem i nobilitacją? Trener GKK 1LO widzi to po ich pracy na zgrupowaniach. –To jest wiek w którym dziewczyny bardzo chcą, zależy im na podnoszeniu swoich umiejętności. Zależy im na tym, żeby się pokazać, żadna z nich nie robi łaski. Jest dla nich wielkim zaszczytem reprezentowanie Polski, możliwość gry w Mistrzostwach Europy, czy walka o awans do dywizji A – uważa selekcjoner kadry U-16.
W reprezentacji prowadzonej przez J.Wierzbickiego brakuje niestety koszykarek z Gorzowa. Według naszego trenera, przyczyna jest prosta: –Po prostu w tym roczniku nie ma gorzowianek, które mogłyby się liczyć w selekcji. Jest co prawda Kasia Olczak, która ma fantastyczne warunki fizyczne, mierzy 196 centymetrów wzrostu. Jednak jej poziom umiejętności technicznych jest wciąż za mały. Trudno więc powiedzieć czy zdążyłaby z odpowiednią dyspozycją do Mistrzostw Europy. Perspektywy ma jednak ogromne. Przy takich warunkach fizycznych, może śmiało myśleć o koszykarskiej karierze. Jest ona w tej chwili w Szkole Mistrzostwa Sportowego i jeśli będzie konsekwentnie wkładać dużo pracy na treningach, to może wiele osiągnąć w koszykówce. – kończy J.Wierzbicki.