|
|
Wczoraj w Zespole Szkół Gastronomicznych odbył się wyjątkowy pokaz kuchni molekularnej. Do nietypowego pichcenia używa się przede wszystkim ciekłego azotu, przy smażeniu odrzuca się tłuszcze zastępując je wodą. Jak zapewniają specjaliści kuchni molekularnej, w taki sposób przygotowane potrawy są o wiele zdrowsze i smaczniejsze.
Wczorajszy pokaz poprowadził ekspert w dziedzinie gotowania, absolwent gorzowskiego "Gastronomika", Łukasz Konik oraz niekwestionowany mistrz kulinarny, belgijczyk Jean Bos, z którym Łukasz współpracuje już od prawie czterech lat. Jean Bos jest jedną z pięciu osób na świecie, które zajmują się kuchnią molekularną, jednocześnie jej prekursorem w Polsce i Europie Wschodniej.
Aby zaprezentować spektakularność nietypowej kuchni, specjaliści zaprezentowali możliwości ciekłego azotu. W ciągu 30 sekund zamrozili banana, którym następnie wbijali gwoździe w deskę. Udowodnili również, że można zrobić kawior z melona albo marchewki. Najniebezpieczniejsze przy gotowaniu w azocie jest to, że można szybko stracić palce.
W Polsce nie ma jeszcze restauracji molekularnej, jednak Jean Bos i Łukasz Konik nie wykluczają, że za 2-3 lata stworzą taką restaurację.
- W której części Polski ona powstanie, trudno powiedzieć, ale z pewnością nie będziemy musieli martwić się o brak zainteresowania - mówi Łukasz Konik
Panowie już kiedyś serwowali dania kuchni molekularnej w Polsce, na próbę. Jednak koszty utrzymania były jeszcze zbyt wysokie i właściciele restauracji nie byli zainteresowani współpracą. Dziś Jean Bos prowadzi Akademię Molekularną, ucząc ludzi z całej Europy tajników tej awangardowej kuchni. Aby spróbować jego przysmaków, VIP-y z różnych krajów są gotowi zapłacić spore pieniądze. Sam lubi przede wszystkim dziczyznę, ryby i owoce morza.
Jean Bos, szef kuchni Pałacu Wiejce ma 50 lat, pochodzi z Belgi z miasta Diepenbeek. W zawodzie kucharza pracuje od 30 lat. Jest absolwentem belgijskiej Wyższej Szkoły Kucharskiej w Mechelen.
W latach 1974-87 pracował w kuchni pałacu królewskiego w Brukseli, jako szef kuchni dla króla Baudouina I i jego małżonki Fabioli. Jak sam wspomina, najczęściej na stole królowała jagnięcina oraz świeże ryby. Ponadto często towarzyszył królewskiej parze podczas oficjalnych wizyt (było ich ponad 260!), gdzie prezentował swoje umiejętności kulinarne.
W latach 1975-1987 przez trzy miesiące w ciągu roku pracował w pałacu prezydenckim u Prezydenta Habiyaraami w Ruandzie, gdzie w ekstremalnych warunkach musiał przygotowywać uroczyste kolacje dla Prezydentów różnych państw.
Pod koniec lat 80 pracował u boku najbardziej znanej osoby ze świata kulinarnego,
Paul Bocuse który wytłumaczył i pokazał na czym tak naprawdę polega sztuka kulinarna.
W latach 90 był szefem kuchni w pałacu księcia Rainera w Monako, a później szefem kuchni
Grand Hotel de Cala Rossa na Korsyce, który posiadał w tym czasie 2 gwiazdki w przewodniku Michelin. W tym czasie specjalizował się w przygotowywaniu potraw z owoców morza i różnego rodzaju ryb.
We września 2003 r. poznał Włodzimierza Janowicza, który zaproponował posadę dyrektora do spraw gastronomii w Pałacu Wiejce koło Skwierzyny. Przez blisko rok czasu pracował nad otwarciem pałacowej kuchni. W Pałacu Wiejce organizowane są szkolenia z różnych dziedzin sztuki kulinarnej gdzie swoje doświadczenie przekazuje uczestnikom szkoleń.
W lutym 2006 pojechał do Hotelu Farmona i tam pracował do sierpnia 2007. W czerwcu 2007 otworzył Akademię Kuchni Molekularnej.
Jest laureatem licznych konkursów m.in.:
Mistrzostwo Belgii w latach 1985, '87, '88 r.
Zdobycie pierwszego miejsca na Mistrzostwach Europy w Jugosławii 1982r
III miejsce na Mitrzowstwach Świata w kuchni zimnej w Hiszpanii 1988r
II miejsce na Mitrzowstwach Świata w potrawach z ryb i owoców morza we Francji 1992r
III miejsce na Leipziger Preis der Koche 2005, Konkurs Europejski