|
|
|
|
|
|
- Dlaczego lekarz narzuca mi, gdzie mam kupić szczepionkę przeciwko grypie? - pyta Maciej Kaszczyński, mieszkaniec osiedla Górczyn. Korzysta z usług przychodni przy ul. Piłsudskiego i tak, jak jego rodzina, chciał zaszczepić się przeciwko grypie. - Moi rodzice korzystali ze szczepionki, którą kupili w aptece, i są zadowoleni. A w mojej przychodni muszę kupić jakąś inną, bo takie mają zasady - mówi.
Porozumienie zielonogórskie zrzeszające lekarzy rodzinnych ogłosiło na swojej stronie internetowej komunikat, zobowiązujący wszystkich lekarzy rodzinnych do używania szczepionek zakupionych i przechowywanych w przychodni.
- Tak powinno być we wszystkich przychodniach. Chodzi o to, że szczepionka musi być przechowywana w temperaturze od 2 do 8 stopni, a my nie mamy nie pewności, czy pacjent tego przestrzegał. A przecież często szczepimy bardzo małe dzieci - mówi dr Krystyna Sławińska-Malczewska, zastępca przewodniczącego kolegium lekarzy rodzinnych regionu lubuskiego.
Jednak nie we wszystkich przychodniach obowiązuje ta zasada. Jedną z przychodni, w których pielęgniarka poda nam szczepionkę zakupioną w aptece, jest przychodnia przy ul. Walczaka, kiedyś Stilonowa. Lekarka obsługująca punkt szczepień mówi, że można przynosić szczepionki wcześniej zakupione. Pacjentom jedynie tłumaczy się, jak powinni je przechowywać.
- Lekarze ryzykują, podając szczepionki, które przechowywali pacjenci. Oni często są nieostrożni i trzymają kupione szczepionki np. na parapecie - mówi dr Sławińska i tłumaczy, że niewłaściwie przechowywana szczepionka traci swoją wartość i podanie jej może zakończyć się ostrą grypą, bardzo złym samopoczuciem, a nawet poważniejszymi powikłaniami. - My musimy mieć pewność, że podajemy bezpieczną szczepionkę - dodaje lekarz medycyny rodzinnej Barbara Kiełbik z przychodni przy ul. Piłsudskiego.
Rzecznik praw pacjenta przy lubuskim NFZ Anna Sierżęga mówi, że takie zasady dotyczące podawania szczepionek są zabezpieczeniem lekarzy, którzy chcą mieć pewność że podają szczepionkę bezpiecznie. - W razie ewentualnych powikłań to właśnie lekarz jest odpowiedzialny za zdrowie pacjenta - mówi Sierżęga.
- Przepisy nie określają jednoznacznie tego, czy lekarz powinien wskazać sposób zakupu szczepionki. Z jednej strony pacjenci mogą mieć pretensje, że narzuca się im zakup właśnie tej szczepionki, którą ma przychodnia. Ale z punktu widzenia etycznego lekarz może tego wymagać, ponieważ nie chce, żeby doszło do nieszczęścia - tłumaczy rzecznik prasowy lubuskiego NFZ Sylwia Marchel-Nowak.