Liczy się profesjonalizm
dodano: 14 grudnia 2007, 07:44

Marcin Słowiński
tel. tel. stac. (095) 720 16 48 od 10 do 14,
tel. kom. 605 405 421
e-mail: slowinski(at)gorzow24.pl
Rozmowa z Przemysławem Kapsą, gorzowskim aktorem, który podczas premiery oratorium „Habitat” Piotra Rubika wystąpił jako narrator.- Jak to się stało, że wystąpił pan jako narrator w oratorium „Habitat” Piotra Rubika?- Otrzymałem propozycję od pani Lidii Przybyłowicz. Później menadżerka Piotra Rubika, Katarzyna Kanclerz, chciała poznać moje możliwości. Spodobało jej się po pierwszych zdaniach, które przeczytałem.
- Czy przygotowania narratorów trwały długo? - Było tylko kilka prób. Nikt nie przygotowywał mnie do interpretacji tekstów. Podczas próby generalnej usiadłem sobie na widowni i wsłuchiwałem się w muzykę. Starałem się wczuć w klimat poszczególnych utworów, żeby odpowiednio zinterpretować tekst wprowadzający do nich. Pytano mnie czy cieszę się, że wystąpiłem z Rubikiem. To był jeden z elementów mojej pracy. Wielokrotnie pracowałem z profesjonalistami, o których mówi się, że są gwiazdami. Trzeba pamiętać, że oprócz tego, że ktoś jest gwiazdą, może być tez profesjonalistą. Tak jest w przypadku Piotra Rubika, dlatego cieszę się, że mogłem pracować właśnie z profesjonalistą.
- Jak pan postrzega muzykę Piotra Rubika? - Nie jestem fanem jego muzyki. Jednak jestem przekonany, że bez względu na to, czy komuś podoba się jego muzyka, czy też nie podoba, to z pewnością robi wrażenie. Zwłaszcza kiedy jest się na koncercie. Niektóre z utworów „Habitatu” bardzo wciągają, nawet jeżeli ktoś nie lubi takiej muzyki, w pewnych momentach zapominałem, że też jestem wykonawcą i dawałem się ponieść muzyce, zapominając, że za moment będę musiał czytać.
- Mówi się, że dzięki oratorium napisanemu specjalnie z okazji 750-lecia miasta, Gorzów ma szansę zaistnieć w Polsce, a może nawet w świecie. - Biorąc pod uwagę ogromną ilość fanów Rubika możemy być przekonani, że Gorzów zostanie dobrze wypromowany, ponieważ, jak artysta zapowiedział, o Gorzowie będzie wspominać podczas każdego koncertu. Są plany, żeby Rubik koncertował także za granicą, więc faktycznie może być to doskonała okazja, aby o Gorzowie mówiono więcej.
- Do masowego odbiorcy bardzo trafia muzyka Rubika, jednak profesjonaliści, muzykolodzy twierdzą, że tworzy on chałturę. - Ostateczna recenzja zawsze jest widza. To on decyduje, czy się jemu coś podoba, czy też nie. Recenzenci mogą wskazać kierunek myślenia, podpowiedzieć niezdecydowanym. Jednak czasami recenzje bywają bardzo krzywdzące, szczególnie gdy ktoś pisze o czymś nie mając pojęcia na dany temat. Tak bywa w przypadku recenzji gorzowskich spektakli, lokalni dziennikarze często ganią jakąś sztukę, aktorów, bo kogoś lubią albo nie lubią. Niektórzy uważają gorzowskich aktorów, niesłusznie, za nieudaczników. I tak oto po krytycznej recenzji jakiegoś spektaklu, pokazujemy go np. w Warszawie, gdzie publiczność jest zachwycona i dziennikarze pytają ze zdziwieniem „A to z Gorzowa?” I to nie dlatego, że są uprzedzeni do miasta, tylko dlatego, że Gorzów nie jest bardzo znanym miastem, a oni dziwią się, że w lokalnych teatrach zdarza się wielu profesjonalistów, i nie muszą być z Warszawy, żeby mieć talent.
| r e k l a m a |
 |