przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

Wierchowicz: Jedna dobra strona PiS

KONSTYTUCJA MąDRALO

Jerzy Wierchowicz
2019-02-23 14:47
19810

(fot. Adam Oziewicz)

Czasy rządów PiS-u mają jedną, niech będzie, że dobrą stronę. Codziennie coś się dzieje. Ciekawe czasy... A to kogoś zamkną – najczęściej prominentnego szefa państwowej spółki za minionych rządów, względnie „swojego”, który tak narozrabiał, że nie dało się tego dłużej ukryć. 

Dzieje się tak w sprawach krajowych jak i zagranicznych. Kiedy kolejne kompromitacje naszej dyplomacji mają miejsce. Najpierw nazywa się je sukcesami, aby potem tłumaczyć, że nic się nie stało, aby na końcu wycofywać się rakiem, nawet pod naciskiem obcego państwa uchwalając daną ustawę. Polska staje się powoli bantustanem pod rządami jednego kacyka, który przy okazji załatwia swoje niemal prywatne sprawy czy swojej partii, starając się wykorzystać instytucje państwowe do zrobienia interesu, jak np. patrz afera Srebrnej. 
 
Ale są i wieści pocieszające. Koalicja Europejska powoli się realizuje. Coraz więcej dużych i małych partii do niej przystępuje. Ostatnio Nowoczesna, której ten jej jeden procent sondażowego poparcia na pewno Koalicji się przyda. Czekamy jeszcze na PSL. Piszę to nie znając jeszcze  decyzji ludowców, a są w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Jeżeli pójdą sami do wyborów, zrobią dobrze dla siebie, gdyż mają szansę na kilka europejskich mandatów, ale zrobią źle dla Koalicji Europejskiej (i Polski), bo to Koalicję osłabi. Jeżeli wejdą do Koalicji, zrobią źle dla siebie, bo mandatu żadnego nie zdobędą albo najwyżej jeden (dzisiaj mają cztery), ale zrobią dobrze dla Koalicji, bo ją wzmocnią. Iście hamletowski dylemat. 
 
Architekt tego całego opozycyjnego porozumienia czyli Grzegorz Schetyna, jeszcze do niedawna postponowany za brak charyzmy itp., nazywany najwyżej lisem polityki, został już jej lwem. A co będzie jak koalicja wygra te wybory, czego jej serdecznie życzę? Zostanie premierem przy aplauzie wszystkich, także do niedawna z niego kpiących. A propos premiera. Zaskoczyły, a jeszcze bardziej zasmuciły, mnie słowa innego kandydata na to stanowisko Roberta Biedronia o wstępnych kandydaturach opozycji do Parlamentu Europejskiego, wśród których istotnie nie brakuje osób w wieku „średnio-starszym”, jak mawiał śp. Józef Oleksy. Ale za to z jakim doświadczeniem czy społecznym autorytetem. Nazwał ich dinozaurami, leśnymi dziadkami wręcz dziadostwem. To słowa nieprzyzwoite. Padły z ust człowieka, który epatuje hasłami o tolerancji, o prawach człowieka, szacunku dla każdego. Czyżby to był prawdziwy obraz tego kandydata? Czyżby wszystko co głosi to ściema dla „ciemnego ludu” ubrana w zgrabny anturaż? Nie słyszałem przeprosin z jego ust, a powinien to jak najszybciej uczynić. To pierwsze moje duże rozczarowanie wyborcze po stronie demokratycznej.  

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x