501 936 975

I co po PO-PiS-ie?

KOMENTARZE

Arnold Siwy
2017-04-19 16:47
5601

medium_news_header_3505.jpg

Rządy PO się skończyły, PiS-u też się skończą i trzeba będzie odbudować państwo prawa, tak z premedytacją rujnowane przez człowieka otoczonego przez cyników bez honoru i politycznych zahamowań, człowieka, którego celem wydaje się zrujnowanie tego, co powstało po 1989 roku. 

Proces, który zapoczątkowało PO, wybierając na „zapas” dwóch sędziów trybunału konstytucyjnego, dał PiS-owi pretekst do rozpoczęcia destrukcji państwa prawa we wszystkich jego obszarach. Jednak prawdziwym nieszczęściem dla nas wszystkich, dla Polski, będzie, jeżeli nie wyciągniemy wniosków z tego, co dzieje się od czasu gdy PiS doszedł do władzy. 
 
Rządy PiS pokazują jak słabe mamy państwo, prawo, jak bezbronna jest konstytucja, bez żadnych zahamowań gwałcona przez większość sejmową. PiS obnaża, choć pewnie nie o to im chodzi, słabość naszej konstytucji, bezsilność polskich instytucji, które konstytucji powinny bronić.
 
Słabość polskiej demokracji wynika z tego, że instytucje, które mają strzec przed jej łamaniem przez polityków, zależą od tych samych polityków (osoba czy podmiot kontrolowany wybiera kontrolera i jemu jeszcze płaci), a łamanie tych praw jest całkowicie bezkarne. Za łamanie konstytucji grozi trybunał konstytucyjny, a największą karą dla jej łamiącego to pozbawienie prawa zajmowania stanowisk kierowniczych w instytucjach państwowych oraz utrata odznaczeń, medali i tytułów honorowych oraz utrata praw wyborczych. To śmiesznie mało. 
 
Choć nie zgadzam się z większością postulatów zgłaszanych przez pana posła Kukiza i jego partię to pod jednym względem ma on rację – w Polsce nie ma prawdziwej demokracji. Co prawda, mamy demokratyczne wybory parlamentu i prezydenta, ale na tym nasza demokracja się kończy. Raz na cztery lata głosujemy na polityków i ich programy, a później i tak oni robią co chcą, rzadko spełniając swoje obietnice. Każda większość rządząca zmienia prawo jak chce, a zapisy konstytucji interpretuje w sposób jej wygodny. 
 
Naprawę państwa prawa będziemy musieli zacząć od  uniezależnienia od polityków instytucji kontrolujących przestrzeganie konstytucji i wprowadzenia zasad ograniczających dowolność zmieniania prawa przez większość sejmową, to znaczy: 
 
Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądowniczej powinni być wybierani przez gremia całkowicie niezależne od polityków, np. Zgromadzenie Sędziów. 
Powinien powstać kodeks postępowania legislacyjnego, który określi sposób tworzenia prawa na każdym szczeblu jego powstawania.
Trzeba wprowadzić dwukadencyjność wszystkich wybieralnych funkcji w Państwie łącznie z posłami i senatorami.
Prokurator Generalny wybierany przez zgromadzenie prokuratorów.
Media publiczne finansowane z budżetu państwa, a zarząd wybierany przez 2/3 składu sejmu.
Trzeba wprowadzić konstytucyjny zapis ograniczający poziom fiskalizmu np. do 40 procent, analogiczny do istniejącego już zakazu zadłużania państwa.
Wielkie reformy – reforma emerytalna, zdrowia, oświaty, wymiaru sprawiedliwości i terytorialna powinny być uchwalane większością 2/3 głosów.
Powinien zostać obniżony próg wyborczy do 3 procent.
Wprowadzenie do kodeksu karnego kar za łamanie konstytucji.
Obowiązek organizowania referendum przez Państwową Komisję Wyborczą przy zebraniu miliona podpisów popierających referendum.  
Zmiany w regulaminie sejmowym uchwalane 2/3 głosami.
 
Wymienione zmiany powinny być podstawą do wspólnych działań opozycji i/lub Nowego Ładu, ruchu, który zaproponuje wprowadzenie tych zmian.
 
dr Arnold Siwy

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x