|
|
|
|
|
|
Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie w tym roku wzbogacił się o wysokiej klasy sprzęt medyczny. Dzięki dofinansowaniu z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego lecznica zakupiła rezonans magnetyczny, gamma kamerę i neuronawigację. Sprzętu tej klasy w województwie lubuskim jeszcze nikt nie ma.
Rezonans
Od połowy września w szpitalu wykonywane są badania nowym rezonansem magnetycznym. W regionie jest to najnowocześniejsze urządzenie. Rezonans wykorzystywany jest głównie w diagnostyce, ale można także przeprowadzać pewne zabiegi terapeutyczne. - Współczesna terapia opiera się na precyzyjnej diagnostyce, najpierw trzeba chorobę zdefiniować, zlokalizować, a potem można starać się ją leczyć - mówi Tomasz Tereszczyk, kierownik zakładu radiologii w szpitalu wojewódzkim w Gorzowie. Dla pacjenta oznacza to precyzyjną diagnozę, a dzięki temu można skuteczniej leczyć. - Precyzyjna diagnoza to przede wszystkim wczesna diagnoza, to nie kluczenie od metody do metody, aż się znajdzie istotę problemu, ale prostą drogą zmierzamy do celu - wyjaśnia dr Tereszczyk.
Rezonansem, dzięki pełnemu zestawowi cewek, można badać wszystkie części ciała. Możliwe są również badania dynamiczne, np. układu krwionośnego, czego dotychczas w Gorzowie nie można było zrobić, a nawet funkcji mózgu. - Jako ciekawostkę podam, że za pomocą rezonansu można wykazać, pobudzając mózg różnymi bodźcami, jakie jego obszary są zaangażowane w tym momencie - mówi T. Tereszczyk.
Urządzenie wykorzystywane jest głównie do badania centralnego układu nerwowego i tkanek miękkich. Ogromne zastosowanie ma w onkologii i w schorzeniach centralnego układu nerwowego. Dotychczas w gorzowskiej lecznicy nie można było tego wykonywać tak precyzyjnie.
Badanie nie jest bolesne, trwa od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Pomieszczenie jest klimatyzowane, pacjent jest na bieżąco monitorowany.
- Są pewne ograniczenia. Ludzie, którzy mają implanty metalowe, rozrusznik serca nie mogą mieć wykonywanych tych badań - wyjaśnia Tereszczyk.
NFZ zakontraktował 11 pacjentów dziennie. Rezonans pracuje na 2 i pół zmiany (w radiologii dzień pracy to 5 godz.), zatem urządzenie pracuje do późnych godzin wieczornych. Na planowe badanie trzeba czekać około miesiąca.
Gamma kamera
Aparatura działa wykorzystując promieniowanie gamma. Pacjentowi podawane są preparaty promieniotwórcze, ale w dawkach całkowicie bezpiecznych. - W porównaniu do zdjęć rentgenowskich, tomografii komputerowej, czy rezonansu magnetycznego aparat ten przedstawia nam budowę, ale także czynność narządów. np. czynność nerek, od ich ukrwienia, poprzez wydzielanie. My to widzimy na monitorach, na setkach zdjęć, jak taki proces przebiega - mówi Henryk Kamiński, kierownik zakładu diagnostyki radioizotopowej. - W przypadku układu kostnego, jest tzw. pojęcie badania trójfazowego. Odróżniamy stany zapalne w danej części układu ruchu, od przerzutów nowotworowych. Badamy osoby z wszczepionymi sztucznymi stawami, wiemy czy jest obluzowanie protezy, czy jest stan zapalny i to wszystko dajemy jak na talerzu lekarzowi prowadzącemu.
Aparat bardzo dokładnie ocenia również budowę narządów. Dzięki niemu można badać np.: przytarczyce. Jest to szczególnie istotne przy chorych dializowanych. W tej chwili nie muszą już jeździć do ośrodków klinicznych w Szczecinie czy Poznaniu, bo badania mają na miejscu.
Gorzowska gamma kamera z jej oprogramowaniem jest pierwszym takim aparatem w Polsce. - Nie znamy jeszcze wszystkich jej możliwości, pracujemy na niej dopiero 6 tygodni. Liczymy, że różnica w oprogramowaniu uczyni ją prostszą w obsłudze i bardziej dla nas przydatną w sensie zakresu badań - mówi dr Kamiński.
Dzięki nowej gamma kamerze gorzowski szpital jako pierwszy w regionie będzie wykonywać badania kardiologiczne, czyli badania czynności mięśnia serca, jego ukrwienie, wydolność i jego budowę. - Do tej pory wyniki takich badań oglądaliśmy w podręcznikach, a teraz już je wykonujemy - cieszy się Kamiński.
Badanie może trwać od 20 min. do 3 godz., ale przeciętny czas to 25 min., są one bardzo precyzyjne, a pacjent czeka na wyniki maksymalnie 2 dni.
- Jedynym przeciwwskazaniem jest ciąża - wyjaśnia dr Kamiński. - Badania robimy już kilkumiesięcznym dzieciom.
Neuronawigacja
To urządzenie w gorzowskim szpitalu pojawiło się najpóźniej. Obecnie remontowana jest sala operacyjna, w której zostanie zamontowane. A czym jest? - Neuronawigacja to potężne narzędzie do precyzyjnego wyznaczania celów operacyjnych w centralnym układzie nerwowym - tłumaczy Saturnin Putowski, ordynator oddziału neurochirurgii i neurotraumatologii w szpitalu wojewódzkim w Gorzowie. - Służy także do wyznaczania trajektorii stosowania implantów kręgosłupowych. Jest to bardzo korzystne dla chorego, ponieważ dociera się do zmiany patologicznej najprostszą, najkrótszą drogą. Mało tego, najmniej narażającą na urazy, oszczędzającą obszary elokwentne, gdzie można uszkodzić neurologicznie chorego w dobrej wierze. Przy operacjach kręgosłupa wyznaczenie dokładnej trajektorii wprowadzenia implantu, czy śruby jest istotne, bo obok znajdują się ważne struktury, które można uszkodzić. To narzędzie pozwala na precyzyjne umieszczanie implantów. Podniesie to zdecydowanie jakość usług i zmniejszy cierpienie chorych.
Innymi słowy neuronawigacja zapobiega niezamierzonemu inwalidztwu chorego, które wynika z działań neurochirurga jak i samej choroby. Pozwala zastosować wiele technik małoinwazyjnych. Z jednego otworu trepanacyjnego można wykonać biopsję czy nawet usunąć guz, co zmniejsza okres pobytu chorego w szpitalu.
W gorzowskim szpitalu to nowość, ale w kraju jest to już stosowana w większości ośrodków. - Trudno jeszcze określić, o ile zwiększy się efektywność leczenia dzięki neuronawigacji, ponieważ brakuje odpowiednich badań. Z tego jednak co mi wiadomo wyniki są bardzo dobre. W znaczący sposób poprawia jakość życia pacjentów, bo nie jest bez znaczenia, czy chory po operacji będzie miał niedowład czy nie. W Polsce to jest dopiero wdrażane, więc opracowań opartych o liczby bezwzględne nie widziałem - mówi dr Putowski.
Większość zabiegów wykonywana jest w pełniej narkozie. W Gorzowie neuronawigacja wykorzystywana będzie przede wszystkim przy leczeniu i diagnostyce nowotworów centralnego układu nerwowego oraz wyznaczaniu trajektorii implantów kręgosłupowych. W tych sferach jest największe zapotrzebowanie, bo jest najwięcej chorych.
Zdaniem ordynatora Putowskiego, neuronawigacja jest już standardem i trudno mówić poważnie o oddziale neurochirurgi, który nie ma takiego urządzenia.
Z LRPO szpital otrzymał dofinansowanie w wysokości 4,5 mln zł na zakup rezonansu magnetycznego, 2,5 mln zł na neuronawigację i kolejne 2 mln zł na gamma kamerę. Ogólnie wsparcie wyniosło 85 proc. inwestycji. - Nie mogliśmy zrobić lepszego interesu - podkreśla Andrzej Szmit, dyrektor SPSW w Gorzowie.