r e k l a m a
r e k l a m a
gorzow24.pl  ›  Wiadomości  ›  Z MIASTA

Jakubowski: Hatka zataiła informacje


dodano: 10 listopada 2009, 18:04
Skomentuj   Komentarze   Drukuj  

Centrum urazowe powstanie w Zielonej Górze. Zdaniem dyrekcji gorzowskiego szpitala to decyzja czysto polityczna, a nie merytoryczna. Co więcej podjęta w tajemnicy przed przedstawicielami gorzowskiej lecznicy.

Na piątkowej konferencji prasowej senator Henryk Maciej Woźniak zapowiadał, że w województwie lubuskim nie powstanie centrum urazowe, ponieważ w regionie nie ma akademii medycznej. Była to odpowiedź na doniesienia, że takie centrum ma szanse powstać w Zielonej Górze. We wtorek radio RMG podało, że utworzenie centrum urazowego w Zielonej Górze potwierdził rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. Przedstawiciele gorzowskiego szpitala nie kryją zaskoczenia tą decyzją.

Gorzow24.pl: Czy Gorzów bardzo zazdrości Zielonej Górze centrum urazowego?

Kamil Jakubowski, Z-ca Dyrektora ds. Organizacyjno-Eksploatacyjnych w Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie: Nie to, że zazdrości. Zielona Góra to bardzo dobry szpital, ale nie ukrywam, że chcielibyśmy takie centrum mieć u siebie. Jesteśmy lepiej przygotowani niż koledzy z południa. Dysponujemy bardzo dobrą kadrą, bardzo dobrą bazą diagnostyczną oraz innymi atutami jak chirurgia twarzowo-szczękowa, chirurgia dziecięca i lądowiskiem, które znajduje się bezpośrednio przy naszym szpitalnym oddziale ratunkowym. Wszystkich pacjentów przetransportowalibyśmy na SOR niemal zaraz po wyjęciu z helikoptera, w takich wypadkach liczy się czas, natomiast w Zielonej Górze najbliższe lądowisko jest w Przylepie, a to około 15 minut drogi karetką.

G24: Argumentem za powołaniem centrum urazowego w Zielonej Górze jest istniejący w tamtejszym szpitalu oddział torakochirurgii, który zajmuje się urazami klatki piersiowej.

K. J.: To bardzo dziwny argument. Wszystkie wypadki drogowe, które zdarzają się w zasięgu działania naszego szpitala są zaopatrywane w Gorzowie. Często pacjenci także z południowych rejonów województwa lubuskiego transportowani są do nas. Nie są zaopatrywani w Nowej Soli, ani Zielonej Górze, dlatego, że u nas jest najlepsza kadra i baza. Argument pana ministra Twardowskiego, że nie mamy oddziału torakochirurgii nijak ma się do rzeczywistości.

G24: Skoro jak pan mówi gorzowski szpital jest lepszy, to dlaczego Zielona Góra ma szanse na centrum urazowe, a nie my?

K. J.: To jest decyzja polityczna. Pan Twardowski pochodzi z Nowej Soli i jest reprezentantem Porozumienia Zielonogórskiego. Zapomniał o tym, że został ministrem Rzeczpospolitej Polskiej, a nie Porozumienia Zielonogórskiego. Natomiast pani Hatka zapomniała, że jest wojewodą lubuskim, a nie Zielonej Góry.

G24: Pani wojewoda twierdzi, że starała się o utworzenie takich centrów zarówno w Gorzowie jak i Zielonej Górze. Skoro możliwe jest tylko w Zielonej Górze, to dobrze, żeby było w regionie choć jedno.

K. J.: Jestem za tym, żeby choć jedno centrum było, natomiast pani Hatka niech nie przeszkadza skoro nie potrafi pomóc.

G24: Wojewoda stara się o śmigłowiec dla szpitala w Gorzowie, kategorycznie sprzeciwia się zamknięciu oddziału zakaźnego. Nie można zatem zarzucić, że nie pomaga lecznicy w Gorzowie.

K. J.: Stanowisko pani wojewody jest stricte polityczne. Jeżeli pani wojewoda zawsze twierdzi, że polityków się nie boi, podejmuje decyzje merytoryczne, to ja chciałbym usłyszeć jakie argumenty przeważały, bo ja ich nie znam. Jeżeli w piątek na spotkaniu z Wojewódzkim Konsultantem ds. Ratownictwa Medycznego wojewoda nie wspomina, że takie centrum może będzie w Lubuskiem, mimo że taką wiedzę już miała. To jak to nazwać?

G24: Kto jest konsultantem?

K. J.: Konsultantem Wojewódzkim jest dr Andrzej Szmit (dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie - dop. red.).

G24: Nie byłoby konfliktu interesów?

K. J.: Dobre obyczaje wymagają, żeby to skonsultować. Wydaje mi się, że zabrakło dobrych chęci ze strony pani Hatki, która zachowała się w sposób dziwny. Dla mnie są to decyzje polityczne, a nie merytoryczne.

G24: Czy o spotkaniu w Zielonej Górze z wiceministrem Markiem Twardowskim dyrekcja gorzowskiego szpitala wiedziała?

K. J.: Absolutnie nie. Pani Hatka zataiła spotkanie z ministrem Twardowskim przed dyrekcją gorzowskiego szpitala. Jeżeli jest mowa o gorzowskim helikopterze i występuje tam dyrektor zielonogórskiego szpitala, to o czym my mówimy. Jeżeli chodzi o Eurocopter dla Gorzowa, powinna konsultować to z dyrekcją gorzowskiego szpitala. Tymczasem nie wiadomo dlaczego ogłasza to w Zielonej Górze. Czyżby bała się polityków zielonogórskich? Mówi w mediach, że Gorzów przegrał wyścig. Ja się pytam: kiedy pani Hatka ustaliła reguły jakiegokolwiek wyścigu? Co miało być przedmiotem tego wyścigu? Na ten temat pani Hatka nic nie wspomina.

G24: Czy wcześniej dyrekcja szpitala robiła rozeznanie w kwestii utworzenia centrum w Gorzowie? Czy rozmawiano w Ministerstwie Zdrowia lub z naszymi parlamentarzystami?

K. J.: Nie było takich rozmów. W ubiegłym roku było pismo dyrektor Szumnej, o możliwości ulokowania tego centrum w Gorzowie. Wszystko wskazywało na to, że będziemy o tym rozmawiać, a udział w tym wezmą: marszałek województwa, minister zdrowia, dyrektorzy szpitali i pani wojewoda. Myśleliśmy, że będzie to decyzja merytoryczna, wypracowany konsensus dla całego województwa. Tymczasem wiceminister, razem z wojewodą mówią, że jest to decyzja pana Twardowskiego. Najwyraźniej pan Twardowski nie za bardzo lubi Gorzów, skoro podejmuje decyzje zupełnie niemerytoryczne. Raz już robił zamach na samorządność Gorzowa. Spod jego ręki wyszedł projekt ustawy, likwidujący Okręgową Izbę Lekarską w Gorzowie. Szczęśliwie udało się to obronić.

G24: Pan mówi, że oczekiwaliście na rozmowy, a dyrekcja szpitala w Zielonej Górze może po prostu rozmawiała?

K. J.: To są decyzje ministerialne. Skoro nas na rozmowy nikt nie zaprosił, a z tego co wiem z Zielonej Góry też, to znaczy, że takich rozmów nie było. Informacja spadła jak grom z jasnego nieba zarówno na nas jak i Zieloną Górę.

G24: Czyli zielonogórscy politycy są skuteczniejsi od gorzowskich?

K. J.: Wiadomo, że koszula bliższa ciału, ale w tak drażliwych kwestiach powinny decydować względy merytoryczne, a nie polityczne.

G24: Na konferencji prasowej senator Woźniak mówił, że śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego stacjonować będą przy centrach urazowych, zatem „gorzowski” Eurocopter odleci na południe?

K. J.: Szpital zielonogórski nie ma warunków, żeby śmigłowiec stacjonował tam przez całą dobę, najbliższe lądowisko jest w Przylepie. Z tego co wiem planowane jest posadowienie śmigłowca na lotnisku w Babimoście. Jako szpital jesteśmy w posiadaniu korespondencji prowadzonej z panią Hatką, gdzie jednoznacznie wskazuje, że helikopter będzie posadowiony w Gorzowie. Zabezpieczyła fundusze na bazę kontenerową i mam nadzieję, że pani Hatka ze swoich deklaracji pisemnych się wywiąże.

G24: Czy szpital mimo wszystko będzie się starał o utworzenie centrum urazowego w Gorzowie?

K. J.: Zapewne. To dodatkowe środki finansowe i możliwość podnoszenia kwalifikacji przez naszych lekarzy. Poza tym naprawdę jesteśmy lepsi.
 

r e k l a m a
od

Jeśli na tej stronie widzisz błąd,
napisz do nas!



Przypominamy, iż komentarze są własnością ich twórców.
Portal Gorzow24.pl nie ponosi odpowiedzialności za opinie pozostawione w serwisie.

Pokaż komentarze

Dodaj komentarz


Musisz się zalogować, aby dodać komentarz.

r e k l a m a
Bartek

Sebastian Górny Adam Oziewicz Marcin Cichoń Miłosz Żurawski Radosław Łogusz Karolina Sondej Bartosz Zakrzewski Iga Andres
© Copyright 1999-2010 Bachalski PORT24 Spółka komandytowa
Redakcja: ul. Łokietka 32/40 (Kaskada III p.) 66-400 Gorzów Wlkp.
redakcja@gorzow24.pl tel. 0 95 736 62 22