+ i - w gorzowskim sporcie
Redakcja,
dodano: 31 grudnia 2009, 16:34
Sylwester to czas podsumowań. My poprosiliśmy kilka osób o przyznanie plusów i minusów za mijający rok. Zobaczcie jak ten rok widział choćby Tadeusz Jędrzejczak, czy Jacek Dreczka.Tadeusz Jędrzejczak (prezydent Gorzowa): Na pewno wielki plus należy się naszym koszykarkom, za srebrny medal. Pozytywne były wyniki sportów indywidualnych. Dobrze zaprezentowali się kajakarze, wioślarze, pływaczki. Sukcesem są indywidualne wyniki Tomasza Golloba, który zdobył tytuł indywidualnego mistrza Polski i drugie miejsce w Grand Prix. Minusami są na pewno wysokie koszty administracji klubów sportowych w naszym mieście. Martwi spadek piłkarzy ręcznych AZS AWF Gorzów z ekstraklasy. Jednak największy minus należy się Radzie Miasta za złamanie zasady dotyczącej dofinansowania klubów sportowych. Miało być tak, że klub może otrzymać do 30% budżetu, niestety radni nie stosowali się do tej zasady.
Daniel Rutkowski (dziennikarz RMG 95,6 FM): Sukcesem na pewno jest wicemistrzostwo Polski zdobyte przez gorzowskie koszykarki i udział naszego zespołu w prestiżowych rozgrywkach Euroligi. Minusowo zaskoczyli wszystkich żużlowcy. Stal mierzyła zdecydowanie wyżej, a zakończyliśmy sezon już w sierpniu.
Jacek Dreczka (spiker podczas zawodów żużlowych): Koszykarki KSSSE AZS PWSZ, zdobywając srebrny medal, pobiły wszystkich. Minusem niewątpliwie jest brak hali sportowej z prawdziwego zdarzenia. Siatkarze i piłkarze ręczni powinni grać w godziwych warunkach.
Marek Kosecki (radny, przewodniczący komisji sportu i edukacji): 2009 rok obfitował
w sukcesy i ciężko wskazać ten najbardziej znaczący. Na wyróżnienie zasługują gorzowskie koszykarki i wioślarz Michał Jeliński. Minusów sportowych w tym roku było niewiele, ale kibice szczypiorniaka na pewno przeżyli bardzo spadek AZS AWF z ekstraklasy. Martwi mnie też marazm w gorzowskiej siatkówce.
Paweł Tracz (dziennikarz Gazety Lubuskiej): Największym sukcesem gorzowskiego sportu jest niewątpliwie srebrny medal gorzowskich koszykarek. To co mnie zaskoczyło negatywnie to spadek piłkarzy ręcznych z Ekstraklasy. Wiedziałem, że jako beniaminek będą mieli ciężko, jednak liczyłem na utrzymanie.
Daniel Siczyński (redaktor naczelny portalu Gorzow24.pl): Cieszę się, że coraz bardziej udaje nam się wypromować modę na sport i kibicowanie w naszym mieście. Niestety martwi mnie wszechobecne chamstwo i agresja. Kluby i Policja muszą z tym stanowczo walczyć. Mam nadzieje, że pomoże w tym miejski program.
Kamil Siałkowski (dziennikarz Gazety Wyborczej): Jeśli chodzi o plusy to w mijającym roku widzę jeden ogromny, czyli wyniki gorzowskich koszykarek. Przede wszystkim cieszy ten srebrny medal. Dodatkowo jeszcze ta passa 15 zwycięstw w lidze i coraz lepsze wyniki w Eurolidze. Mały plus należy się także piłkarzom GKP, za utrzymanie się w pierwszej lidze i dobry początek nowego sezonu. Jeśli chodzi o minusy to wielki przyznałbym żużlowi. I to nie tylko za słabe wyniki, jakimi było niewejście do pierwszej czwórki, ale także za zachowanie kibiców podczas derbów. Zarówno niektórzy kibice Stali, jak i Falubazu pokazali jak nie powinno wyglądać zachowanie na trybunach.
Stanisław Woźniak (naczelnik Wydziału Kultury Fizycznej): Plusy przyznałbym koszykarkom KSSSE AZS PWSZ Gorzów oraz Tomaszowi Gollobowi za ich wielkie sukcesy. Minusy należą się piłkarzom ręcznym AZS AWF Gorzów i gorzowskim lekkoatletom za spadki z lig.
| r e k l a m a |
 |