|
|
|
|
|
|
Projekt podpisany przez grupę senatorów Platformy Obywatelskiej, dokładnie 16-tu, zakłada przekazanie Państwowych Wyższych Szkół Zawodowych zarządom województw. Pomysł z miejsca wywołał ogromne kontrowersje. Przeciwko zaprotestowali rektorzy PWSZ-ów, a także parlamentarzyści partii opozycyjnych.
- To likwidacja autonomiczności tych uczelni - mówił w grudniu na konferencji prasowej Władysław Dajczak, senator PiS. - To nie jest nowy pomysł. Przed dwoma laty zgłoszono podobny i wtedy środowisko rektorów poddało go totalnej krytyce - wtórowała mu Elżbieta Rafalska, posłanka PiS.
Oboje spotkali się w tym tygodniu z rektorem gorzowskiego PWSZ, prof. Andrzejem Bałabanem. W rozmowach uczestniczyli także posłowie Witold Pahl i Jan Kochanowski. - W całej Polsce odbywają się spotkania z lokalnymi parlamentarzystami, żeby osłabić tę inicjatywę - wyjaśnia rektor PWSZ w Gorzowie. - Jesteśmy przeciwni tej ustawie i zrobimy wszystko, żeby nie doszła ona do skutku. Na początku w drodze konsultacji politycznych.
Dlaczego pomysł senatorów wywołał takie reakcje środowiska akademickiego? - Trzeba się z nami liczyć i nie można wnosić takich inicjatyw bez konsultacji ze nami - mówi prof. Bałaban, który przekonuje także, że przekazanie szkół zarządom województw może doprowadzić do zahamowania ich rozwoju. Ministerstwo nie będzie musiało bezpośrednio zaspakajać potrzeb uczelni, tylko przekaże pewną sumę samorządowi, który potrąci sobie z tego część za obsługę. W konsekwencji PWSZ-ty dostaną mniej środków, co doprowadzi do odejścia części kadry.
- To porzucenie nadziei na Akademię Gorzowską - mówi wprost A. Bałaban, a silna uczelnia akademicka jest miastu potrzebna. Gorzowski PWSZ, zdaniem rektora, wchodzi właśnie w etap ostatecznego sukcesu. Są już studia magisterskie, akredytacje naukowe, usamodzielnia się kadra ze stopniami. - W ciągu 5 lat spodziewamy się otrzymać uprawnienia do doktoryzowania na dwóch kierunkach. Należy zapytać co marszałek woli: czy silną uczelnię akademicką, czy mieć szkołę przyzakładową, która narobi mu długów? - pyta prof. Bałaban.
Parlamentarzyści, którzy przybyli na spotkanie zadeklarowali wsparcie dla starań rektora. Sam projekt senatorski uważają za niezgodny z założeniami ministerstwa co do rozwoju wyższych uczelni. - Stąd też uważamy, że projekt powinien iść do kosza. Jestem po rozmowach w moim klubie i będziemy wnioskowali za odrzuceniem go w pierwszym czytaniu - deklaruje Jan Kochanowski, poseł SLD. - To jest upolitycznienie uczelni, ponieważ kanclerza miałby wybierać zarząd województwa. Nawet w szkołach średnich nie ma tak, żeby ktoś mianował dyrektora tylko jest konkurs.
W dyskusji nie uczestniczył senator Henryk Macie Woźniak z PO, który jest jednym z sygnatariuszy projektu. - Miał być. Obiecywał do końca, że będzie. Ciekawy jestem jaka jest jego argumentacja i czy nie zmienił zdania - mówi prof. Bałaban.
Rektor liczy, że do spotkania dojdzie. - Nie będę czekał aż ktoś do mnie przyjdzie, tylko sam będę jeździł i rozmawiał, to moja rola i obowiązek. Jeżeli jednak szkoła zostanie sprowadzona do poziomu samorządowego, to ja, jako protest, zrezygnuję z funkcji rektora - kończy prof. A. Bałaban.
Wsparcie uczelni zadeklarował również prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak. W najbliższym tygodniu odbędzie się konferencja z udziałem władz miasta i PWSZ-u.