|
|
|
|
|
|
Impreza, którą zorganizował Fitness Club Easy Line, odbyła się w Teatrze im. Juliusza Osterwy. Galę poprowadziła Iwona Pavlović razem z Piotrem Wiśniewskim.
Jak zapowiadali organizatorzy uroczystość ma być promocją nie tylko klubów fitness, ale szeroko rozumianej aktywności fizycznej. Dlatego na scenie można było zobaczyć przedstawicieli gorzowskiego środowiska sportowego: Lecha Piaseckiego, Dariusza Maciejewskiego, Michała Kaniowskiego, Włodzimierza Roja i Stanisława Chomskiego.
Zanim osoby zgromadzone w teatrze poznały rozstrzygnięcia plebiscytu, wyróżnienia za całokształt dokonań otrzymali Halina Kunicka, Jerzy Złotowski i gorzowski AWF. - Jestem zadowolony, to takie uwieńczenie moich działań. Nie robię tego dla kogoś, robię to dla siebie, ale to fajna sprawa, jeżeli ktoś to zauważa, a jeszcze lepiej jak dołącza - mówi Złotowski, który uczestniczy w rajdach rowerowych, maratonach, a także jest morsem.
- Traktuję to jako podziękowanie za mój trud i szerzenie sportu na uczelniach i w klubie. To nagroda za te wszystkie trudne czasem lata. To część mojego życia i mam ogromną satysfakcję, gdy jest to zauważane i doceniane w ten sposób - mówi z kolei H. Kunicka.
Najważniejszym momentem Gali Fitness było ogłoszenie wyników konkursu na najpopularniejszego instruktora. W plebiscycie głosy oddało 400 internautów, a wygrała Sylwia Truszczyńska. Statuetkę wręczył jej Tadeusz Jędrzejczak, prezydent Gorzowa. - To miłe zaskoczenie - przyznała S. Truszczyńska. - Wyróżnienie nic nie zmieni, może będę musiała się bardziej starać, żeby nie spocząć na laurach. Podobno jestem ostra, ale moim zamierzeniem jest, żeby zajęcia fitness sprawiały dużą przyjemność, dobrą zabawę, a nie był to tylko wysiłek i pot.
Nagrodzonych było więcej. Dyplomy otrzymały osoby, które zrzuciły najwięcej kilogramów, najdłużej trenują w Easy Line, wykazują się ponadprzeciętną aktywnością, a także aktywne małżeństwa i rodziny.
Całość dopełniły pokazy taneczne i koncert The Globetrotters.
- Udało się tak, jak to sobie wyobraziliśmy - mówi Andrzej Stefanowicz, menadżer Fitness Club Easy Line. - Chcieliśmy pokazać, że instruktorzy, którzy w przeciwieństwie do sportowców nie są na pierwszych stronach gazet, wykonują świetną pracę.
Organizatorzy chcą, żeby Gala Fitness stała się imprezą cykliczną.