Przez zasypane drogi autobus nie dojedzie
dodano: 3 lutego 2010, 10:30

Daniel Siczyński
tel. 0 95 736 62 22
e-mail: siczynski(at)gorzow24.pl
Obfite opady śniegu częściowo sparaliżowały funkcjonowanie komunikacji autobusowej. Autobusy w mieście nie radziły sobie z lodem i śniegiem, odcięta jest część podgorzowskich gmin. Wczorajsze opady dołożyły jeszcze kilkanaście centymetrów puchowej pierzynki do prawie 30-centymetrowej warstwy śniegu jaka zalega w Gorzowie i okolicach. Służby odpowiedzialne za odśnieżanie ulic nie nadążają z usuwaniem zwałów śniegu. To powoduje, że w wiele miejsc jest nieprzejezdnych. Wielu gorzowian i mieszkańców podgorzowskich miejscowości miało problemy z dojazdem do pracy.
Na szczęście bez zakłóceń funkcjonuje komunikacja tramwajowa, natomiast w trakcji autobusowej na terenie miasta występowały trudności.
Teraz sytuacja w mieście jest w miarę stabilna, ale po obfitych nocnych opadach śniegu od wczesnego rana autobusy MZK miały problemy z pokonaniem wzniesień na ul. Fredry, al. Konstytucji 3 maja, czy też al. Odrodzenia. Wielu pasażerów musiało cierpliwie czekać na przystankach, gdyż nie obyło się bez opóźnień.
- Jeśli chodzi o miasto, to sytuacja jest daleka od normalności, ale nie ma sytuacji, że gdzieś nie możemy podjechać - relacjonuje rzecznik prasowy MZK
Marcin Pejski.
Sytuacja zmienia się dynamicznie, bo na drogach intensywnie pracują pługi snieżne. Dzięki temu, po przejściowych trudnościach, już możemy dojechać do Mironic, Santocka i Kiełpina. Niestety, wciąż wiele miejscowości odciętych jest od świata. Wozy MZK wciąż nie mogą dojechać przez zaśnieżone drogi do Chwałowic, Lubczyno, Jeżyki, Lubno, Marwice, Stanowice i Racław.
- Liczymy na to, że sukcesywnie służby odpowiedzialne za oczyszczanie dróg odblokują nam możliwość dojazdu do tych miejscowości - mówi Pejski.
| r e k l a m a |
 |