Jesteś tutaj:  Strona Główna  ›  Wiadomości  ›  Z MIASTA

Trzeba żyć w zgodzie ze stalą

dodano: 3 lutego 2010, 11:34

Przed wojną branża metalowa w regionie była mocna. Przemysłowcy stąd byli potentatami europejskimi.- Trzeba wrócić do tradycji, bo stal nadal ma przyszłość w której da się dobrze żyć - uważa Roman Mizerny, wiceprezes LKM.

Specjaliści szacują, że w Kostrzynie, Dębnie, Myśliborzu, Barlinku, Gorzowie, Strzelcach Krajeńskich, Dobiegniewie, Drezdenku, Skwierzynie, Międzyrzeczu działa kilkanaście tysięcy pracowników branży metalowej. Ponadto są mniejsze zakłady rzemieślnicze na przykład skupione w Gorzowie w okolicy Śląskiej, podobnie jest przy Międzychodzkiej, na obrzeżach miasta i w niektórych większych wsiach. Właśnie dlatego w sierpniu 2007 roku grupa przedsiębiorstw metalowych podpisała deklarację zaangażowania w inicjatywę klastrową, z kolei w maju 2008 roku stowarzyszenie "Lubuski Klaster Metalowy" zostało zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym. - To 19 podmiotów - średnie i małe przedsiębiorstwa oraz instytucje - informuje Roman Mizerny, wiceprezes klastra zarazem szef holdingu Zremb. Dodaje, że firm w całej branży metalowej w regionie jest zdecydowanie więcej.                

Podstawowym produktem stowarzyszonych firm jest świadczenie usług w przetwarzaniu metali i świadczenie usług w wykonawstwie i podwykonawstwie wyrobów i półwyrobów stalowych. Niestety, ani klaster, ani większość firm sektora metalowego w regionie nie mają własnego wyrobu rynkowego -  wykonują część produktu, najczęściej w linii kooperacji światowej. - My robimy korpusy, ktoś inny je obrabia, potem dokładane są mechanizmy, a na końcu montowana jest cała maszyna. Jednymi z nielicznych, które mają swój kompletny wyrób to Gomad  i Gozamet - robią maszyny do drewna - tłumaczy R. Mizery.

Klaster to struktura w niewielkim stopniu sformalizowana, bo najważniejsze, aby poszczególne firmy poprzez własne inicjatywy wspierały solidarnie całą grupę i ideę klastra. Działa globalnie nie ingerując w bieżące interesy firm. Chodzi o tworzenie lepszych warunków dla działania branży w przyszłości, aż po wdrożenie na tym terenie superwyrobu, który będą produkować firmy z klastra albo wyrobu na wysokim poziomie technologicznym, który każda z firm będzie mogła produkować indywidualnie.
Rzecz w tym, aby podnieść atrakcyjność firm w postępującej globalizacji. Nie chodzi ściśle o globalizację w skali świata, czy makroregionu - raczej o postępującą koncentrację przemysłu i kapitału. LKM realizuje wspólne potrzeby stowarzyszonych firm w dziedzinie szkolenia kadr. Przedsiębiorstwa wymieniają informacje i moce produkcyjne. Prowadzą wspólne zaopatrzenie - przy większym zapotrzebowaniu można uzyskać dużo lepsze warunki cenowe, także wymieniać się nadwyżkami materiałów na platformie internetowej. Współpracują z uczelniami - przez to skutecznie wchłaniają innowacje.

Komu jest po drodze z branżą mechaniczną, widzi tam swój interes ma prawo przystąpić do klastra. Jeżeli ktoś ma tokarkę i pracuję sam na własny rachunek to jest to szczególnie wskazane, bo istotną dziedziną działalności klastra jest wymiana mocy produkcyjnych i zamówień. Jeżeli ktoś ma nadmiar pracy to poszukuje podwykonawców - zgłasza na platformę informatyczną klastra (stronę www), że poszukuje mocy wykonawczych. Jeżeli ktoś jest członkiem klastra to automatycznie otrzymuje informację, że jest robota do wykonania.

Jednak w klastrze nikt  nie odrzuca konkurencji. Firmy produkujące to samo rywalizują, walczą o tego samego klienta, o te same materiały, niemalże tego samego pracownika. Z kolei, gdy firmy działające w tej samej branży mają inne produkty to nie konkurują bezpośrednio, zdarza się, że sprzedają do tego samego klienta. Przy tym pozostaje wiele dziedzin funkcjonowania firmy, które na danym obszarze są zbieżne. Wśród nich jest  rozwijanie szkolnictwa na potrzeby branży. Żadna z firm w pojedynkę nie ma wpływ na strukturę kształcenia, nie jest partnerem dla wydziału edukacji, czy dla kuratorium oświaty. - Jeżeli występujemy jako zintegrowana grupa firm, do szkolnictwa i nadzoru szkolnictwa o odpowiedni stan ilościowy i jakościowy absolwentów, to możemy oczekiwać pozytywnych efektów - zauważa R. Mizerny.

Holding Zremb działa w tym zakresie - podpisał umowę z Zespołem Szkół Mechanicznych  -  finansuje absolwentom egzamin spawacza, dzięki czemu od razu będą mieli uprawnienia do wykonywania zawodu. Firma ma też porozumienie z Centrum Kształcenia Zawodowego i z Centrum Kształcenia Ustawicznego - pomaga w zdobyciu materiałów i narzędzi, a te placówki promują Zremb jako firmę gdzie można zdobyć dobrą pracę. Średnia wieku wykwalifikowanych pracowników w firmach klastra metalowego to ok. 50 lat. Za 15 lat będą wchodzić w wiek emerytalny. - W ciągu 15 lat musimy przygotować 3 tysiące absolwentów - średnio 200 nowych pracowników rocznie – wskazuje skalę zadania wiceprezes klastra.

Wspólnym interesem grupy firm jest również produkcja wysokiej klasy wyroby wysokoprzetworzonego. Tego nie jest w stanie zrobić firma w pojedynkę. Dlatego celem klastra, we współdziałaniu z nauką, jest podniesienie poziomu technicznego, technologicznego produkcji - przy jednoczesnym znalezieniu rynków zbytu. Do tego potrzebna jest wykwalifikowana kadra, dostęp do innowacji z jednoczesnym wprowadzeniem ich do firm. PWSZ na razie nie kształci tego rodzaju specjalistów. Dlatego kolejnym działaniem klastra jest wspieranie PWSZ w dążeniu do otwarcia kierunku inżyniera mechanika. - Mamy nadzieję, że w tym roku PWSZ dostanie zgodę na ten kierunek, bo spełnia wszystkie warunki, a taki wniosek został już złożony. Byłoby świetnie dla klastra, gdyby powstał branżowy ośrodek naukowy, który specjalizował by się w transferze nowych technologii - ocenia R. Mizerny

Twórcy klastra podkreślają, że słabością Gorzowa jest brak inteligencji. Uważają, że jeżeli nie uda się przygotować ośrodka akademickiego z prawdziwego zdarzenia to nadal będziemy regionem peryferyjnym. Zwracają też uwagę, że na naszym terenie ciągle wykonywane są najprostsze prace. Dlatego właśnie tu jest najniższy w kraju poziomu plac. I choć w ramach klastra, jak na razie, nie realizowany jest kompletny produkt - wyrób, który powstawałby od początku do końca, to jego przygotowanie należy do celów długoterminowych grupy. To może być jeden wrób, na który złoży się działanie kilku firm, ale mogą to być również wyroby, które będą produkowane w każdym zakładzie, mimo, że żaden z nich indywidualnie nie jest w stanie wdrożyć tego rodzaju technologii. Na razie trudno powiedzieć, kiedy uda się zrealizować taki projekt. Jednak pomysł ma szansę pojawić się szybko. Klaster w najbliższych dniach podpisze porozumienie z Centrum Przedsiębiorczości i Transferu Technologii Uniwersytetu Zielonogórskiego. - Liczymy na to, że wspólnie stworzymy bazę i projekty, które dadzą możliwość wejścia naszej grupy firm na wyższy poziom technologiczny, także produkcję wyrobów wysokoprzetworzonych – to świetne pole do pracy naukowców - zauważa R. Mizerny

Lubuski Klaster Metalowy ma porozumienie z klastrem metalowym po stronie niemieckiej w Brandenburgii - wspólnie z pomocą środków transgranicznych realizuje projekt badania branży - dzięki temu poznamy strukturę przemysłu metalowego, ilość zatrudnionych i inne istotne parametry ekonomiczne.

Lista członków założycieli Lubuskiego Klastra Metalowego: Ryszard Augustyn - High Tech Mechatronics Poland HTMP, Ryszard Barański - Lubuska Organizacja Pracodawców, Mariusz Batura -  PUP Gotech Sp. z o.o.,Witold Bohdanowicz - Stiltrans Sp. z o.o., Krzysztof Częstochowski - PKS Gorzów, Andrzej Graczykowski - Fabryka maszyn do drewna Gomad Sp. z o.o., Janusz Gramza - Lubuska Organizacja Pracodawców, Zbigniew Gińko -  Meprozet Drezdenko, Jacek Iwaszuk - Inter Sicherheits Service Sp. z o.o., Janusz Jabłoński - Metpol Barlinek, Paweł Kochanowski -  Spartherm Sp. z o.o., Janusz Kwilosz - Przedsiębiorstwo Produkcji Katalizatorów Lindo-Gobex Sp. z o.o., Tomasz Łacny - AE Group Polska Sp. z o.o., Czesław Magała - Gorzowska Fabryka Maszyn Goma Sp. z o.o., Zbigniew Marcinkiewicz - PPUH POM Sp. z o.o., Roman Mizerny - Holding Zremb Gorzów S.A., Dariusz Piasek  Staltech Sp. z o.o., Zbigniew Rudowicz -  ZM Mestil Sp. z o.o., Cezary Stańczyk - Prosystem Systemy Komputerowe 

Struktura LKM: 14 przedsiębiorstw przemysłu metalowego, 3 przedsiębiorstwa branż wspierających oraz Lubuska Organizacja Pracodawców - jako promotor przedsięwzięcia. Potencjał klastra: sprzedaż (wg danych za 2007 rok) - 577 mln. PLN,  zatrudnienie (wg danych za 2007 rok) - 2 800 osób, zastosowanie zaawansowanych technologii, produkcja nowoczesnych wyrobów. Zarząd Stowarzyszenia LKM: Zbigniew Rudowicz - prezes (prezes zarządu ZM MESTIL sp. z o.o.), Roman Mizerny - wiceprezes (prezes zarządu holding ZREMB Gorzów S.A.), Zbigniew Marcinkiewicz - wiceprezes (prezes PPUH "POM" Sp. z o.o.). Biuro LKM : Janusz Gramza – dyrektor, asystent dyrektora biura - Joanna Sondej

 

REKLAMA
GREEN ONE

Jeśli na tej stronie widzisz błąd,
napisz do nas!



Komentarze są własnością ich twórców.
Portal Gorzow24.pl nie ponosi odpowiedzialności za opinie pozostawione w serwisie.

Pokaż komentarze

Dodaj komentarz


Zaloguj się aby dodać komentarz.

  1. Marcin Cichoń
  2. Adam Oziewicz
  3. Przemysław Mazurek
  4. Filip Górecki
  5. Damian Marciniak
  6. Bartłomiej Pluta