|
|
|
|
|
|
Życiorys gorzowskiego żużlowca jest bardzo ciekawy, jednak twórcy sztuki nie czują potrzeby pokazywania widzom dzieła o charakterze biograficznym. - Nie zamierzamy roztrząsać tego tragicznego losu, aczkolwiek jest tak, że pewne epizody z życia Jancarza stanowią dla nas luźną inspirację do tej opowieści - wyjaśnia reżyser. Teatr dla Jacka Głomba nie jest od dokumentowania rzeczywistości, ale od kreowania świata na nowo. - Rozmawialiśmy z ludźmi bardzo mocno związanymi z gorzowskim żużlem, dzięki czemu z pewnością będziemy wierni historycznej prawdzie, jednak szczegóły spektaklu to jest już nasza wyobraźnia - stwierdza J. Głomb.
Autorka tekstu Iwona Kusiak podkreśla z kolei, że osoby zajmujące się żużlem posługują się specyficznym językiem co z zasady uniemożliwia napisanie sztuki o speedway’u bez rozmów z nimi. - Nie jesteśmy od badania historii, jesteśmy od przekazania emocji jakie są w mieszkańcach. Chcemy pokazać w spektaklu wrażliwość społeczeństwa. Wiadomym jest, że będzie to społeczeństwo gorzowskie, jednak sama sztuka ma być na tyle uniwersalna, aby można było pokazywać ją w całej Polsce, dzieląc się z widzami zawartymi w niej problemami - wyjaśnia J. Tomaszewicz.
I. Kusiak tłumaczy, że żużel w Grodzie nad Wartą na przestrzeni ponad 60 lat od powstania klubu stał się religią, świętem, czymś nierozerwalnie związanym z tożsamością miasta. - Interesuje nas jaka była atmosfera, jakie były relacje między ludźmi, jak zmieniał się świat, a wraz z nim jak zmieniał się żużel. Czy to żużel się zmienił, czy to my się zmieniliśmy, czy to zmieniły się zwyczaje, jak to się w ogóle działo - mówi autorka scenariusza. Jednocześnie za pośrednictwem obecnych na konferencji mediów wyraziła prośbę do mieszkańców Gorzowa o udostępnienie archiwalnych nagrań filmowych oraz zdjęć dotyczących żużla. - One pomogą nam zbudować pewną atmosferę. Zależy nam na osobistych wspomnieniach ponieważ nie jest z tym najlepiej. W latach 60. i 70. mało kto miał możliwość dokumentować wydarzenia za pomocą aparatów fotograficznych czy kamer. - Sztuka jest misternie tkana i dlatego zdradzanie szczegółów przedwcześnie może zniszczyć radość oglądania spektaklu oraz zaskoczenie jakie ze sobą niesie. W samej fabule jest pewna tajemnica. Gdybyśmy państwu opowiedzieli ją teraz, to tak jakbyśmy zdradzili finał kryminału. Jedno jest natomiast pewne - nie będzie wątku obejmującego derby Stali z Falubazem, ponieważ nie interesują nas zadymy, niechęci czy animozje. My opowiadamy o żużlu jako o pewnej ideologii świata, a nie o naparzaniu się kibiców. Zresztą taki pomysł powstał już w zielonogórskim teatrze i nie zamierzamy go powielać - tłumaczy reżyser.
Zdaniem autorów, środowisko żużlowe nawet w jednym mieście nie jest monolitem i widzowie odnajdą na pewno wiele napięć i rzeczywistych sporów między poszczególnymi osobami tworzącymi ten sport. -My jako twórcy nie jesteśmy jednak od rozstrzygania sporów kto ma rację, to sztuka ma mówić poprzez postaci, które prezentują w niej różne poglądy. -przekonuje J. Głomb.
Na pytanie czy pojawią się na scenie motory żużlowe, plastrony z emblematem Stali Gorzów i czy rzeczywiście będzie można poczuć zapach żużla reżyser uchylał się od jednoznacznej odpowiedzi. Jak w takim razie zachęcić kibiców żużla do przyjścia do teatru? Jacek Głomb odpowiada zdecydowanie - Jeżeli pójdzie szeptanka, że jest fajnie, to przyjdą. Jesteśmy promiejscy i chcemy o tożsamości miasta opowiadać, stąd ta nasza obecność tutaj. To ma być spotkanie ludzi wokół projektu, a nie jakieś dzieło artystyczne. Nie boję się też, że kibice Stali Gorzów nie odnajdą tu żużla ponieważ sama sprawa i język, którym będziemy do nich mówili będą im bardzo bliskie. Takie projekty mogą powstawać wyłącznie z miłości do świata, do pewnej rzeczywistości, z prawdziwej emocji, a nie z jakiejś kalkulacji czy literackiej zabawy. Jeśli ktoś potrafi dać tę miłość światu, to ten świat mu ją oddaje.
W spektaklu, którego premiera odbędzie się na przełomie marca i kwietnia weźmie udział 7 aktorów i 3 aktorki z gorzowskiego teatru. Jednak ostateczna decyzja co do konkretnych nazwisk jeszcze nie zapadła.