|
|
|
|
|
|
„Kto podpisuje odbiór czegoś takiego jak np. Sikorskiego między katedrą, a Młyńską? Przecież kilka miesięcy po remoncie już łatali tam jakieś dziury, a według odpowiednich norm droga wykonana prawidłowo powinna zachować swój należyty stan przez kilka ładnych lat bodajże 5, a te nasze to nawet roku bez dziury nie wytrzymują” - napisał nasz czytelnik, o nicku test, w komentarzu pod tekstem „Polbruk wkrótce zniknie”.
Sprawdziliśmy. Stan nawierzchni coraz bardziej przypomina ten sprzed remontu. Wyrwy w asfalcie robią się głównie przy torowisku tramwajowym. Urzędnicy tłumaczą, że właśnie ono jest powodem niszczenia jezdni.
- Torowisko jest na podkładach drewnianych, które pracują. Ono się wygina i wytwarza na asfalcie obciążenia - mówi Krystyna Nowak, dyrektor Wydziału Dróg i Transportu Publicznego. - To co zostało zrobione, to poprawienie komfortu jazdy na jakiś czas, dopóki ul. Sikorskiego nie zostanie przebudowana.
Na to zaś przyjdzie nam jeszcze poczekać.