|
|
Miała być restauracja, winiarnia, dyskoteka, a pozostał tylko projekt i niezrealizowane nadzieje na nowy wygląd i funkcjonalność lochów. Brak środków własnych i możliwości współfinansowania z programów unijnych, konkurencja, która tworzy się nad Wartą, a przede wszystkim światowy kryzys ekonomiczny - to powody dla, których właściciel lochów, firma MM Gastro chce się ich pozbyć za kwotę 900 tys. zł.
- Przyszedł kryzys i trzeba było przystopować. Miasto buduje nad Wartą restauracje. Gorzów nie jest zbyt bogatym miastem, żeby było miejsce na kolejne lokale. Co ja będę budował centrum gastronomiczne, jak takie centrum już powstaje. W tej chwili co druga knajpa ledwo zipie - tłumaczy Marian Wieczorek, właściciel MM Gastro.
Spółka sfinansowała wykonanie autorskiego projektu zagospodarowania obiektu jednak nie starczyło środków na realizację pomysłu. Wieczorek zastrzega jednak, że gdyby otrzymał wsparcie, to sytuacja mogłaby wyglądać inaczej. - Jakby miasto tam ładnie położyło cały plac z polbruku, to ja bym też zaczął budować - wyjaśnia.
W miastach takich jak Poznań dyskoteki w surowych podziemiach cieszą się dużym zainteresowaniem. - Niech pan nie porównuje Poznania do miasta umarłych jakim jest Gorzów - mówi zniechęcony M. Wieczorek
Wieczorek nie jest pewny czy obiekt się sprzeda. Nie wyklucza jednak, że gdyby sytuacja gospodarcza się zmieniła, to powróci do realizacja projektu - Może coś się zmieni za pół roku. Na ten moment musimy skupić się na utrzymaniu tego co mamy, a nie myśleć o nowych inwestycjach - kończy.