Kolejny telefon z banku i... kolejna strata pieniędzy
Z MIASTA
red.
2025-12-02 11:15
3870
Kobieta straciła kilkadziesiąt tysięcy złotych po tym jak uwierzyła w historię o próbie wzięcia na nią kredytu. Zmanipulowana i przestraszona gorzowianka wykonywała polecenia, a dopiero po stracie gotówki porozmawiała z bliskimi, którzy wyjaśnili jej, że to oszustwo.
Do seniorki z Gorzowa zadzwonił rzekomy przedstawiciel banku, który sugerował, że na jej dane ktoś wziął kredyt. Oszuści przekonywali, że za przestępczym działaniem stoi pracownik innego banku. Przekazywali połączenia do rzekomych kolejnych departamentów, w których miała otrzymać pomoc. Seniorka uwierzyła, że tylko wykonując instrukcję podawane jej przez telefon, uchroni swoje pieniądze i pomoże w ustaleniu nierzetelnego pracownika. Niestety okazało się zupełnie inaczej.
- Kobieta ostatecznie zgodziła się na kredyt na kwotę niemal 50 tys. zł, który został wpłacony na konto oszustów. Takie działanie miało zabezpieczyć ją przed stratami i namierzyć oszusta z banku. Kobieta nie zdawała sobie sprawy z tego, że cała historia była zmyślona. Dopiero gdy porozmawiała z rodziną zrozumiała, że została oszukana - informuje nadkom. Grzegorz Jaroszewicz z KMP w Gorzowie.
Policjanci przypominają, by uważać na instrukcje przekazywane nam przez telefon. Nie bójmy się rozmawiać z rodziną, nawet jeśli słyszymy w słuchawce telefonu, by tego nie robić pod groźba odpowiedzialności karnej. Nic nam nie grozi za rozmowę z bliskimi. Wręcz przeciwnie, w ten sposób możemy uratować oszczędności.






Komentarze: