Wierchowicz: diabelski to dylemat
Z MIASTA
Jerzy Wierchowicz
2026-01-28 11:27
85315
Z racji wieku, tym samym doświadczenia życiowego i zawodowego, mało co mnie dziwi, a jeszcze mniej oburza. Ale tym razem jest inaczej.
Oburzył mnie skandaliczny wyrok sądu warszawskiego w sprawie z oskarżenia prywatnego europosła Brejzy przeciwko prezesowi Kaczyńskiemu, który na posiedzeniu komisji śledczej w sprawie Pegasusa zniesławił i pomówił europosła twierdząc, iż ten dopuścił się szeregu ohydnych przestępstw. Które to twierdzenie było zwykłym kłamstwem. Zdanie to padło w obecności niemal całej Polski gdyż posiedzenie komisji było transmitowane przez media. Czyn Kaczyńskiego oczywiście jest przestępstwem z art. 212 kodeksu karnego. Sąd przyznał, iż zdanie wygłoszone przez prezesa jest kłamstwem i umorzył postępowanie z uwagi na znikomą szkodliwość społeczną czynu. Kuriozalny wyrok. Zdaniem sądu więc można wygłosić najbardziej kłamliwe, zniesławiające zdanie, pomawiające pokrzywdzonego o dokonanie paskudnych czynów, ale skazać za to nie można gdyż szkody to nikomu nie wyrządza.
Wyrok taki nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, zwykłym rozsądkiem ani prawem i nie znajduję innej motywacji do wydania takiego rozstrzygnięcia niż zwykły, wręcz obrzydliwy, oportunizm sędziego, który jest przejawem degrengolady wymiaru sprawiedliwości spowodowanej przez 8-letnie rządy prawicy i reformy Ziobry. Tenże sędzia kierował się wyłącznie swoim interesem osobistym, co piszę z absolutnym przekonaniem, obawiając się że gdy ewentualnie PiS dojdzie do władzy to inny wyrok czyli skazujący, będzie powodem dla nowej władzy do zemsty na nim. To dowód na to, że efekt mrożący działa. Że są sędziowie, którzy nie są niezawiśli, którzy kierują się nie przepisami prawa a kombinują, co dla nich jest bezpieczne, gdy przychodzi osądzić sprawę znaczącego polityka, który w przyszłości może mieć wpływ na ich zawodowe i życiowe losy. Takich sędziów oportunistów przybywa, chociaż wierzę, że ci uczciwi zdecydowanie przeważają. Ale jak długo ta przewaga będzie miała miejsce?
Jest zbrodnią to co zrobił PiS z wymiarem sprawiedliwości. Traci on coś najważniejszego czyli autorytet i zaufanie społeczne, a jak trudno to zaufanie odzyskać widzimy. Np. proces rozliczenia sędziów z grupy Kasta nawet nie ruszył. Obrazą dla wszystkich uczciwych sędziów, prokuratorów, adwokatów i stron jest to, że tacy ludzie jak np. Piebiak, Iwaniec czy Dudzicz nadal są sędziami i decydują o naszych losach. Będąc całym sercem po stronie Tuska i Żurka zastanawiam się, czy ten ich legalizm w podejściu do sprawy rozliczeń poprzedniej władzy jest uzasadniony. Czy nie posłuchać profesora Sadurskiego i sięgnąć po środki nadzwyczajne. Ale tu pojawia się złowroga postać tj. prezydenta Nawrockiego, którego naród wyniósł na piedestał. Zaiste diabelski to dylemat.






Komentarze: