Żart, nie kradzież? Młodzi narobili sobie kłopotów
Z MIASTA
red.
2026-02-23 11:46
4300
Dwóch młodych mężczyzn usłyszało zarzuty po tym, jak chcieli zrobić żart swojemu koledze a wywołali działania policji. Zabrali znajomemu kluczyki od auta i przestawili pojazd w inne miejsce. Ich kolega sprawę zgłosił policjantom i ruszyło postępowanie...
Gorzowscy policjanci zostali poinformowani o kradzieży BMW w nocy z soboty na niedzielę - z 21 na 22 lutego. Zgłaszający przekazał dokładny opis auta i chwile poprzedzające zdarzenie. Po przyjeździe zaparkował samochód przed blokiem. Kolejne godziny spędzał w mieszkaniu razem z grupą znajomych. Kiedy w pewnym momencie wyszedł z klatki zorientował się, że na parkingu nie ma jego auta. Pytał swoich kolegów, czy przypadkiem nie robili nic z jego samochodem. Ci jednak zaprzeczyli, by mieli coś z tym wspólnego. Kiedy już ich nie było, mężczyzna zgłosił kradzież. - Ruszyły policyjne czynności, na miejscu pracowali funkcjonariusze, trwały także poszukiwania auta. BMW zostało odnalezione przez policjantów kilka ulic dalej - poinformował nadkom. Grzegorz Jaroszewicz z KMP w Gorzowie.
Funkcjonariusze mieli dowody, które wskazywały na dwie osoby, które spędzały czas wspólnie z właścicielem auta. Policjanci planowali już ich zatrzymanie. Podejrzani zdążyli rano dowiedzieć się, że sprawa jest zgłoszona mundurowym. Ustalili między sobą, że przyjadą na komendę wyjaśnić całą sytuację. Przekazali policjantom, że wykorzystali moment, w którym kluczyki leżały na stole i przestawili auto bez wiedzy właściciela. Zrobili to dla żartu i nie przyznali się koledze.
Sytuacja spowodowała uruchomienie policyjnych procedur. Dla 19- i 21-latka sprawa zakończyła się zarzutami krótkotrwałego użycia pojazdu.






Komentarze: