Synowiec: najdroższa w zachodniej Polsce?!
Z MIASTA
Jerzy Synowiec
2026-03-02 11:09
48124
Na ostatniej sesji rady miasta toczyła się dyskusja odnośnie braku w budżecie nowo otwartego MCK-u kwoty 7 mln zł, co uniemożliwi m.in. uruchomienie kawiarenki od strony Wełnianego Rynku. Oprócz tego żywotnym problemem dla mieszkańców i radnych staje się dalszy byt budynku byłego MCK-u przy ulicy Drzymały...
Otóż moja opinia jest jednoznaczna: kawiarenka w nowym MCK-u – dwupoziomowa, o powierzchni kilkuset metrów kwadratowych jest niepotrzebna i będzie generowała ogromne koszty. Po pierwsze – ma to być kawiarnia nie tylko największa w Gorzowie, ale praktycznie w całej zachodniej Polsce. Po co? Kawiarnie przestają mieć rację bytu, to relikt poprzedniej epoki. Wystarczy spojrzeć na los kilkunastu kawiarenek w pobliżu, na Rynku Wełnianym i Hawelańskiej – zbankrutowały wszystkie, bo wbrew oczekiwaniom właścicieli, nie przynosiły dochodu. Jak więc ma ma funkcjonować ogromny kompleks kawiarniany w MCK-u? To przecież wymysł kogoś, kto wyrósł w czasach PRL-u i nie zauważył zmian w tej dziedzinie.
Osobną kwestią jest stary MCK przy ulicy Drzymały… Jako mały szczyl byłem tam w mieszczącym się wtedy kinie na „Krzyżakach”. W 1973 roku organizowałem tam jeden raz dyskotekę. Ostatni raz byłem w w klubie „Magnat” na koncercie Maleńczuka. To było kilkanaście lat temu i mniej więcej od tego czasu MCK jest martwy i nigdy nie będzie inaczej. Remont tego zrujnowanego obiektu odpada – koszty ogromne i po co, skoro jest nowy MCK. Dom Historii Miasta? To powinien być raczej przedwojenny domek z pamiątkami, a nie gigantyczny obiekt nie będący żadnym zabytkiem. Inne cele? Jakie? A jeśli nawet to nie przy udziale miasta. Sprzedaż – wątpliwa, bo podzieli los Czerwonego Spichlerza, Willi Pauckscha, Willi Herzoga. A więc pozostaje wyburzenie i zabudowa w rozsądny sposób czymś nowym, nawet apartamentowcem. Tak to widzę.






Komentarze: