przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

To śledczy z Gorzowa rozpracowują aferę wołomińskiego SKOK-u

Z MIASTA


2015-04-09 09:07
62210

Dariusz Domarecki, rzecznik gorzowskiej prokuratury

Dariusz Domarecki, rzecznik gorzowskiej prokuratury (fot. Adam Oziewicz)

W śledztwie chodzi o niewyobrażalne pieniądze – udzielone pożyczki na szkodę SKOK-u Wołomin opiewają na kwotę 480 mln zł. Suma rośnie z dnia na dzień. Jednym z wątków afery zajmują się gorzowianie. Dlaczego? To wyjaśnia Dariusz Domarecki z prokuratury.

W maju 2013 roku prokuratorzy z Gorzowa rozpracowywali sprawę wyłudzenia dwóch kredytów w miejscowych bankach – dochodzenie wskazało, że proceder wykorzystywał ten sam mechanizm, który oszuści zastosowali przy pożyczkach ze SKOK-u Wołomin. – Wtedy zabezpieczyliśmy pierwszą dokumentację do sprawy – stąd właśnie nasi śledczy z zajmują się tą aferą – wyjaśnia Dariusz Domarecki, rzecznik gorzowskiej prokuratury.

W sprawie jest ośmiu zatrzymanych – rzecznik nie może ujawnić czy któryś z nich bądź wszyscy „siedzą” w gorzowskim areszcie, ale zapewnia, że gdy tylko jest potrzeba przesłuchania są bezzwłocznie doprowadzani do prokuratury w Gorzowie.     

Niedawno funkcjonariusze CBŚP zatrzymali czterech członków zorganizowanej grupy oszustów, która wyłudzała pożyczki w wołomińskim SKOK-u. Wśród nich był Jan L., jeden z liderów – biznesmen pośredniczył w kontaktach przestępczych pomiędzy zarządem SKOK-u, a liderami średniego szczebla tego odłamu grupy. W sumie w wątku śledztwa określanym „podkarpackim”, występuje 17 podejrzanych – pięciu z nich jest aresztowanych.

Śledztwo prowadzą policjanci z rzeszowskiego CBŚP, ale sprawa jest w gorzowskiej prokuraturze okręgowej. Co już ustalili? W okresie od 2009 do 2014 roku ze SKOK-u Wołomin przelano na konta „słupów” nie mniej niż 102 mln zł. Szacowane kwoty są jednak znacznie większe, bo śledczy ciągle ujawniają nowe wątki sprawy i powiązania personalne z działalnością tego odłamu grupy.

Proceder w takim zakresie był możliwy tylko przy współudziale pracowników i członków zarządu SKOK Wołomin. Liderzy przestępczej grupy w porozumieniu z zarządem firmy stworzyli strukturę i mechanizmy, umożliwiające oszustwa na niespotykaną skalę. Budowa tzw. zdolności kredytowej dla zwerbowanych „słupów”, w oparciu o poświadczające nieprawdę i nierzetelne dokumenty, tworzona była na potrzeby uzyskania pożyczki wyłącznie na czas realizacji umów pożyczkowych. Fikcyjnie zatrudnianym pożyczkobiorcom i poręczycielom, wykazywane były wysokie zarobki rzędu nawet 130 tysięcy złotych miesięcznie. Dla uwiarygodnienia otrzymywanych dochodów, realizowane były przepływy finansowe na rachunkach bankowych, co pozorowało wysokie wynagrodzenie i w efekcie wykazywało wymaganą zdolność kredytową.

Liderzy i członkowie tej grupy, pomimo pełnej świadomości, że w sprawie SKOK Wołomin prowadzone są śledztwa, w dalszym ciągu kontynuowali przestępczą działalność. Proceder nosił znamiona piramidy finansowej – gdyby nie został przerwany, mógł doprowadzić do jeszcze większych strat. Na poczet grożących podejrzanym kar i grzywien dokonano zabezpieczenia mienia – nieruchomości na kwotę ponad 23 milionów złotych. W sprawie planowane są kolejne zatrzymania.

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x