przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

Nie będzie „autostrady do Łupowa” – radni przeciwni

Z MIASTA


2015-04-10 19:10
59230

fot. Filip Górecki

Rada Miasta poparła tzw. pośredni wariant przebudowy ulicy Kostrzyńskiej, rekomendowany przez władze miasta. To oznacza, że nie będzie drugiej jezdni oraz pozostanie tylko jedna nitka tramwajowa. 

Długa i burzliwa dyskusja towarzyszyła tematowi przebudowy ulicy Kostrzyńskiej. Głos zabierało po kilku radnych z każdego klubu. Pierwszy raz w tej kadencji (nie licząc „ślubuję”) odezwał się nawet Michał Szmytkowski z Ludzi dla Miasta, stwierdzając, że spór do niczego nie prowadzi, ponieważ „każdy jest przekonany o swojej racji”. Głównie rozmawiano jednak o samej Kostrzyńskiej.  Swoje stanowisko podtrzymywali radni Prawa i Sprawiedliwości. – W wariancie pośrednim poprawimy tylko komfort jazdy a nie przepustowość czy bezpieczeństwo. Nowe rozwiązania komunikacyjne robi się dla udrożnienia systemu – argumentował Roman Sondej.

W wystąpieniach jego klubu przewijały się też wątpliwości co do faktycznych różnic w wydatkach miasta na wariant „autostradowy” i „pośredni”. Zdaniem PiS trzeba zakładać proporcjonalnie większe oszczędności przy przetargu na szerszy zakres prac, ponadto wytykali różnice w przygotowanym przez magistrat kosztorysie tych samych prac w obu wariantach – np. przy budowie oświetlenia urzędnicy zapisali 4,2 miliona złotych przy wariancie największym a 0,6 miliona przy „pośrednim”.  O zawyżonym kosztorysie mówił też były wiceprezydent Stefan Sejwa, który jako gość zabrał głos na sesji.

Przeciw „autostradzie do Łupowa” jednogłośnie opowiadała się Platforma Obywatelska. Jerzy Synowiec nie zgodził się z radnymi PiS, którzy przekonywali, że wariant dwujezdniowy przyspieszy prace ze względu na zaawansowanie projektu. – Wykupy mogą zatrzymać inwestycję na wiele lat. Nie życzę Gorzowowi tego co dzieje się w innych miastach. Jedna osoba może zablokować budowę na wiele miesięcy a tam jest ich więcej – mówił mecenas Synowiec. PO odrzuciła także argument z połączeniem dwujezdniowej Kostrzyńskiej z S-3. – Na pociągnięcie drogi aż do S-3 dziś nas nie stać. Poza tym na Kostrzyńskiej nie ma korków – wtórował Jerzy Wierchowicz.

Za wariantem pośrednim byli prawie wszyscy z klubu Ludzie dla Miasta. – Myślimy perspektywicznie, ponieważ zakładamy wszystkie konsekwencje tej inwestycji. Kostrzyńska to nie jedyna ulica w Gorzowie. Za co wyremontujemy wszystkie pozostałe drogi, jeśli wydamy 40 milionów na Kostrzyńską? Poza tym strategiczne są każde ulice wylotowe. Nie możemy udawać, że mamy tylko jedną, na którą wydamy wszystkie pieniądze, nawet te, których nie mamy  - przekonuje przewodnicząca klubu LdM, Marta Bejnar-Bejnarowicz. Jednak jeden z jej klubowych kolegów wstrzymał się od głosu tak jak radni PiS. Grzegorz Musiałowicz uważa, że na Kostrzyńskiej powinny pozostać dwa torowiska a nie jedno.

Przebudowa ulicy Kostrzyńskiej ma się rozpocząć w 2017 roku.

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x