przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

Burza w basenie trwa

Z MIASTA


2015-04-24 13:29
67100

Krzysztof Sieroń podważa rzetelność audytu na zlecenie nowych władz MKP Słowianka, na podstawie którego powstało doniesienie do prokuratury o nieprawidłowościach

Krzysztof Sieroń podważa rzetelność audytu na zlecenie nowych władz MKP Słowianka, na podstawie którego powstało doniesienie do prokuratury o nieprawidłowościach (fot. Filip Górecki)

W atmosferze wzajemnych zarzutów i oskarżeń upłynęło ostatnie posiedzenie komisji kultury, sportu i promocji Rady Miasta. Chodzi o sprawę klubu pływackiego MKP Słowianka.

Przypomnijmy: cała sprawa zaczęła się od zmiany zarządu w klubie pływackim MKP Słowianka. Gdy władzę objął były zawodnik klubu Przemysław Wilant, zarządzono kontrolę, która wykazała nieprawidłowości. Zarząd MKP skierował sprawę do prokuratury. W międzyczasie poprzednie władze założyły Klub Pływacki Stilon. Na konferencji prasowej zwołanej przez MKP pojawił się zarzut, że przy udziale Zespołu Szkół Sportowych dzieci są kaperowane do nowego klubu, czemu stanowczo zaprzeczał dyrektor szkoły.

Podczas posiedzenia komisji kultury sportu i promocji głos zabrał były wiceprezes MKP, obecnie w KP Stilon Krzysztof Sieroń. Wydał oświadczenie, w którym mówił m.in. o okolicznościach wyboru nowych władz. - Wymieniono zamki w biurze klubu, nie odbyło się żadne przekazanie dokumentacji, pieczątek i sprzętu – zarzucał trener i działacz. Wspomniany został też wątek audytu, na podstawie którego nowe władze MKP złożyły doniesienie do prokuratury. Krzysztof Sieroń uważa, że taką kontrolę powinien przeprowadzić Urząd Miasta a nie prywatna firma. Ta jego zdaniem nie jest wiarygodna. - Przecież do wykonywania audytu potrzebna jest zgoda ministerstwa. Poza tym osoba, która go wykonywała, ma za sobą lata pracy w urzędzie miasta – odparł Przemysław Wilant. Sieroń mówił również, że nie widział protokołu pokontrolnego. - Ponadto nikt nie składał żadnych wyjaśnień, na czele z księgową – dodał.

Przewodniczący komisji kultury sportu i promocji uważa, że radni nie powinni być sędziami w tej sprawie. - Są dwa stanowiska. Sprawa została oddana do prokuratury, policja będzie prowadzić dochodzenie. Nam jest przykro, że doszło do powstania drugiego klubu. Powinien być jeden, młodzież nie powinna cierpieć na tym konflikcie. A my jako radni jesteśmy od tego, żeby ci adepci mieli odpowiednie warunki do kształtowania umiejętności sportowych a nie od zajmowania się kwestiami niemerytorycznymi – powiedział Jerzy Sobolewski.

Relacja z marcowej konferencji prasowej MKP Słowianka znajduje się TUTAJ.

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x