przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

Bagiński: Pani poseł, oskarżam!

Z MIASTA

Robert Bagiński
2022-06-17 14:34
14040

Nie dajmy sobie wmówić, że afera w gorzowskim WORD-e to kapiszon lub partyjna propaganda. Niech nienormalność nie stanie się normalnością, bo wtedy powszednieć będą największe świństwa.

Niestety, dyskurs o prawach kobiet w kraju i w Lubuskiem zdominowały środowiska, które w chwili próby nie potrafią stanąć na wysokości zadania. Mobbing i niemoralne propozycje od szefa wojewódzkiej instytucji, to najwidoczniej zbyt mało. Wszystkie te Strajki Kobiet, Czarne Piątki i Marsze Równości właśnie osierociły własne idee. Buzie pełne frazesów i wielkich słów, ale jak pojawia się konkret – to cisza jak makiem zasiał. 
 
To jasne, że podobnych oskarżeń jak ten z WORD-em jest w przestrzeni publicznej dużo, ale rzadko kiedy ktoś znajduje odwagę, aby dać im swoją twarz oraz nazwisko. Na tym zresztą polega dramat kobiet oraz komfort ludzi piastujących ważne funkcje – strach paraliżuje ofiarę, ale daje bezkarność ludziom złym. Ci ostatni szybko znajdą pochlebców i obrońców, ofiara zostaje na polu walki sama. Niektórzy zaczęli snuć nici spisku, ale tylko dlatego, że mają wybiórczy słuch i jeszcze słabszy wzrok.
 
No więc, można bezrefleksyjnie rechotać z tego wszystkiego. To co jednym wydaje się śmieszne lub jest przez nich bezmyślnie traktowane jako element gry politycznej, dla odważnej kobiety jest dramatem: potraktowano ją jak zawsze i jak wiele innych – z buta oraz przedmiotowo. Fatalność tej sytuacji polega na tym, że stało się to w środowisku politycznym, gdzie werbalna celebracja praw kobiet odbywa się niemal wszędzie i przy każdej okazji. Dobrze o tym pamiętać, choćby po to, by nie dać się już nabrać.
 
Sprawa będzie dla lubuskiej Platformy Obywatelskiej jątrzącą raną. W roli czarnego bohatera występuje gorzowska posłanka tej partii. Formalnie o wszystkim wiedziała od trzech miesięcy, ale nie zrobiła dosłownie nic. Wybrała solidarność partyjną i towarzyską, zamiast przyzwoitości oraz poselskiej służby. Jej tłumaczenia przyprawiają o mdłości i są kompletnie niewiarygodne. Największy cios zadały im służby marszałek Elżbiety Polak. Inaczej mówiąc, jej oszczędne gospodarowanie prawdą, to samobój i cios w podstawę poselskiego wizerunku.
 
Nie napiszę, że afera z seksualnymi propozycjami w marszałkowskiej instytucji jest dla PO tym samym, co proces Johnny’ego Deppa dla prokobiecego ruchu #MeToo. Analogie jednak istnieją. Niektórzy potrafią pięknie przemawiać w interesie kobiet na Czarnych Protestach i Strajkach Kobiet, ale okazują się niewiarygodni, gdy trzeba udzielić im konkretnego wsparcia. To rozzuchwala złych prezesów, dyrektorów i menadżerów, wszystkich którzy mają władzę. 
 
Ten felieton nie jest wyrokiem dla głównego bohatera afery, bo od tego są odpowiednie instytucje. Z oskarżeniem staję wobec postawy posłanki, bo to jej środowisko było oburzone faktem, że przestępstwa seksualne w Kościele załatwiane były nieformalnie; w tym konkretnym przypadku – jeśli w ogóle, postąpiła identycznie. Zadziałała solidarność środowiskowa, a z obawy przed utratą politycznych wpływów w WORD, postawiła na tzw. rozejście się sprawy po kościach. Tym razem się nie udało, ciekawe ile razy tak. 
 
Złe postawy biorą się z ich podlewania. Ujmę to tak: brak donośnego głosu w tej sprawie WORD ze strony wszystkich tych, z którymi bywałem na protestach kobiet, osobiście odbieram jako bankructwo środowiska. Zabrakło głosu, który mógłbym podziwiać oraz liderek, które chciałbym oklaskiwać. Ironia losu polega na tym, że wszyscy nadal będą artykułować swoje wielkie zaangażowanie w walkę o prawa kobiet. W kampanii wyborczej szczególnie.

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x