przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

Jest inwestor! Jest szansa dla ruiny!

INWESTYCJE


2017-12-18 11:47
73071

(fot. Adam Oziewicz)

Czerwony spichlerz sprzedany. Nieruchomość kupiła gorzowska spółka. Magistrat nie ujawnia nazwy, ale Jacek Szymankiewicz, wiceprezydent miasta zdradził, że lokalny inwestor chce go zagospodarować na cele usługowe. Nie są jeszcze znane precyzyjne plany. 

Licytacja komornicza obejmowała dwie działki – zabudowaną i parcelę sąsiadująca. – Jeszcze przed rozpoczęciem procedury rozmawialiśmy z komornikiem, sugerowaliśmy, aby obie działki wystawił na licytację, bo na wcześniejszej była tylko nieruchomość zabudowana. W naszej ocenie, bez terenu do obsługi spichlerza transakcja nie była interesująca dla potencjalnych inwestorów – wyjaśnia Jacek Szymankiewicz.  
 
Wiceprezydent nie ukrywa, że miasto kontaktowało się z kilkoma deweloperami, zachęcało do spojrzenia na atrakcyjnie zlokalizowaną działkę z dużym potencjałem. Było zainteresowanie z różnych branż nie tylko z Gorzowa. – Rozmawialiśmy z inwestorami próbując zachęcić ich do udziału w licytacji – spichlerz kupił jeden z nich – zdradza.   
 
Cena była na tyle atrakcyjna, że bez większego problemu obiekt znalazł nabywcę. Miasto czeka teraz na kontakt od inwestora, deklaruje wsparcie przy realizacji planów spółki. Nieruchomość nie jest już obwarowana określonym terminem rozpoczęcia czy ukończenia odbudowy i użytkowania, jak to było w przypadku nabywającego obiekt bezpośrednio od miasta. To wynika z przepisów prawa – w licytacji komorniczej obiekt nabywa się bez obciążeń.   
 
Pozostało za to inne obostrzenie dla realizacji budowy – wynika z wpisu do rejestru zabytków: inwestor będzie musiał uzgodnić wszystkie prace z konserwatorem. Wiceprezydent Szymankiewicz deklaruje, że wesprze spółkę przy ustaleniach konserwatorskich. – Wszyscy widzimy jaki stan spichlerza. Fasada jest zachowana, a samo wnętrze jest w bardzo złym stanie – podkreśla.     
 
Przypomnijmy, obiekt w 2011 roku kupił od miasta inwestor prywatny – nie wywiązał się jednak z umowy, nie zagospodarował go w wyznaczonym terminie. Wierzyciele inwestora, ze względu na jego zobowiązania finansowe, skierowali sprawę do sądu i budynek został zabezpieczony przez komornika.  

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x