przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

Oparzenia słoneczne u dzieci – kiedy potrzebna jest pomoc lekarza?

OGłOSZENIA

materiał zewnętrzny
2021-07-23 12:53
184

Wakacje to czas beztroski i odpoczynku, jednak nic nie zwalnia rodziców z obowiązku dbania o bezpieczeństwo dzieci, zwłaszcza podczas wyjazdów. Co roku jednym z głównych powodów interwencji lekarskich u najmłodszych są oparzenia słoneczne, które w niektórych przypadkach okazują się bardzo poważne i bolesne. Jak uchronić malucha przed agresywnym działaniem słońca?

 

Lekarze dermatolodzy od lat apelują o szczególną ochronę skóry dzieci przed wpływem słońca. Dotyczy to zwłaszcza najmłodszych przebywających z rodzicami na wakacjach czy to nad morzem, jeziorem, czy w górach. Tymczasem okazuje się, że jako opiekunowie nie zawsze zdajemy sobie sprawę z niebezpieczeństwa i ryzyka oparzeń. Gdy dojdzie do nieszczęśliwego wypadku gorączkowo szukamy szybkiej pomocy. Może jednak warto zapobiegać niż leczyć?

 

Po pierwsze: kremy z filtrem

 

Kosmetyki zawierające filtry UVA i UVB to absolutna podstawa, bez której dziecko nie powinno w lecie bawić się na świeżym powietrzu. Wybierajmy dobre produkty, tzn. z przebadanym składem, posiadającym pozytywnie opinie np. Instytutu Matki i Dziecka (do kupienia tutaj: https://makeup.pl/brand/205901/). Jak aplikujemy krem lub sprej?

 

- Skórę dziecka smarujemy grubą warstwą kosmetyku – co ważne – na twarz i całe ciało, nawet tam, gdzie przykrywa je ubranie.

 

- Aplikację wykonujemy na 20 minut przed wyjściem na słońce. Bardzo ważne jest regularne powtarzanie czynności, najlepiej co 2-3 godziny oraz po każdej kąpieli w wodzie (po uprzednim osuszeniu ciała ręcznikiem).

 

- Stosujmy kosmetyki wyłącznie dla dzieci (posiadające odpowiednie oznaczenia), ponieważ zawierają najwyższy zalecany filtr (minimum SPF 50).

 

- W miarę możliwości unikajmy bezpośredniej ekspozycji skóry na słońce w godzinach 11.00-15.00, kiedy to jego aktywność jest największa.

Regularne nawadnianie organizmu… wodą!

 

Choć jest to oczywiste, bardzo często można spotkać dzieci popijające kolorowe soczki, napoje gazowane lub owocowe herbatki. Tymczasem nic nie nawadnia tak jak woda. Najlepiej niegazowana i w temperaturze nieco niższej niż pokojowa, może – jeśli dziecko lubi – być z dodatkiem plasterka cytryny i listka mięty. Doskonałym rozwiązaniem na wakacyjne wyjazdy są bidony z rurką z zamontowanym filtrem, do których wlewa się wodę prosto z kranu. To gwarancja, że w każdych warunkach maluch będzie miał dostęp do picia i nie dojdzie u niego do niebezpiecznego odwodnienia.

 

Jeśli chodzi o niemowlęta do 6 miesiąca życia, mama powinna zadbać o częste (tzn. na żądanie) przystawianie je do piersi.

 

Co z ubraniem i nakryciem głowy?

 

Odzież, w której dziecko przebywa na słońcu powinna być wykonana z oddychających materiałów, takich jak bawełna czy len. Ich właściwości higroskopijne pozwalają zachować wilgoć i nie dopuszczają do przegrzania skóry. Niech to będą jasne kolory: biel, beż, szarość. Ubranka mają być przewiewne i nie krępować ruchów maluszka podczas zabawy.

 

Jeśli chodzi o nakrycie głowy, panuje dowolność: czapki z daszkiem, kapelusiki słomkowe lub materiałowe. Istotne jest, by zakrywały nie tylko głowę, lecz dawały także cień na twarz i kark malucha. Gdy dziecko bawi się w cieniu, można zdjąć mu nakrycie, by doszło do regulacji temperatury całego ciała.

 

Noworodki i niemowlęta przebywające w gondoli powinny być ubrane jak najcieniej. Wózek zawsze ustawiamy w cieniu i nie przykrywamy go żadną pieluszką, ponieważ zaburza to proces cyrkulacji powietrza.

 

Objawy oparzenia słonecznego

 

O oparzeniu słonecznym mówimy wtedy, gdy skóra dziecka jest mocno zaczerwieniona, pojawiają się na niej pęcherze, a dotykanie ciała wywołuje ból. Jest ono niespokojne, źle się czuje, ma problemy z zasypianiem, jest płaczliwe. W poważniejszych przypadkach może dość do omdleń, osłabienia, gorączki i wymiotów (mówimy wtedy o udarze słonecznym). Nie należy tego bagatelizować i czym prędzej podjąć działania mające na celu zmniejszenie dolegliwości.

 

Co robić w przypadku oparzenia u dziecka?

 

Czasami mimo skutecznej ochrony przed słońcem i zastosowaniu się do wszystkich zaleceń, może dość do lekkiego podrażnienia naskórka i bolesności występującej przy dotykaniu (mówimy wtedy o oparzeniu I stopnia). Ulgę mogą przynieść kojące kosmetyki do stosowania po opalaniu lub sprawdzone domowe sposoby:

 

- Stosowanie zimnych okładów z prześcieradła lub mrożonek (owiniętych w ręcznik lub kilka warstw pieluszki). Zawsze sprawdzajmy temperaturę kompresu najpierw na sobie, by nie doprowadzić do zbytniego ochłodzenia ciała.

 

- Chłodna kąpiel – metoda naszych babć – pozwala na szybkie obniżenie temperatury. Jeśli dziecko nie będzie chciało wejść do wanny, można delikatnie polewać skórę wodą ze słuchawki od prysznica.

 

- Smarowanie oparzonych miejsc jogurtem naturalnym, kefirem lub zsiadłym mlekiem (bez dodatku owoców). To metoda znana jeszcze naszym babciom, które w ten sposób przynosiły dzieciom natychmiastową ulgę oraz przyspieszały wyleczenie zmian skórnych.

 

- Nie zapominamy o nawadnianiu dziecka!

 

Kiedy udać się do lekarza?

 

Gdy dochodzi do oparzenia stopnia II i III, potrzebna jest interwencja lekarza. Jeśli na ciele pojawiają się bąble, często wypełnione płynem (których absolutnie nie należy przebijać), plamy, dochodzi do łuszczenia się naskórka, a maluch traci częściowe czucie na skórze, jak najszybciej udajmy się do pediatry. Niezbędne może okazać się podanie środków przeciwbólowych oraz podjęcie doraźnego leczenia.

0.Zdjecie-2-2.jpg
1.Zdjecie-glowne-2.jpg
0
01
W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x